No i stanęło na kliencie WDS - przynajmniej jakieś szyfrowanie działa. Zachciało mi się nowoczesności, to dzień zleciał na poznawaniu mesha
Dzięki za pomoc.
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
eko.one.pl → Posty przez maciekb
No i stanęło na kliencie WDS - przynajmniej jakieś szyfrowanie działa. Zachciało mi się nowoczesności, to dzień zleciał na poznawaniu mesha
Dzięki za pomoc.
A jeśli zrezygnuję z mesha, to co zostaje? Zrobić z tego access pointa zwykłego klienta WiFi?
Czyli jedyne rozwiązanie to wiertara z udarem, przebicie się przez dwie żelbetonowe ściany, puszczenia przewodu i normalny access point? ![]()
Cześć
Od dłuższego czasu borykam się z problemem braku dostępu do sieci WiFi w niektórych pomieszczeniach mieszkania (mieszkanie "długie", router brzegowy w jednym końcu, żelbetowe ściany po drodze). Potrzebne mi jest urządzenie, które połączy się po WiFi z głównym routerem i udostępni dostęp do sieci lokalnej i internetu przez WiFi i po miedzi. Wczoraj postanowiłem pobawić się starym TL-WR1043ND i dać mu drugie życie jako acces point, skonfigurować mesh itd. Zacząłem od upgrade'u OpenWrt do 22.03.6 (bo taką najnowszą wersję udało mi się znaleźć do rewizji 1.x). Taką samą wersję wrzuciłem do TL-WDR4300, który dostarcza mi internet.
Następnie wykorzystałem instrukcję stąd: https://www.youtube.com/watch?v=vVoZppb_FR0. Jedyne odstępstwo, to brak instalacji pakietu wpad-mesh-openssl (jest zainstalowany wpad-basic-wolfssl), ze względu na skąpą ilość miejsca na routerach. Jednak bez tego pakietu wszystkie opcje niby są dostępne w LuCI i da się je poustawiać. Ustawiłem więc na obu routerach mesh, w access pointcie wyłączyłem routowanie, firewall i dhcp. No i teraz problemy: mesh działa, ale tylko bez szyfrowania. Jeśli włączę WPA3-SAE to połączenie jest nieprzewidywalne - trochę działa, trochę nie działa. Przy czym jak już przestanie działać, to nie ma szans nawiązać go ponownie - restarty nie pomagają, trzeba wyłączyć szyfrowanie, włączyć ponownie, znów trochę działa. Czy to jest problem wynikający z braku w/w pakietu, czy coś innego? Zakładam, że gdyby czegoś brakowało, to połączenie nie działałoby "trochę". Może ktoś miał podobny problem i coś pomoże, ewentualnie podpowie jakieś inne rozwiązanie.
Cześć
Nie bardzo miałem pomysł, gdzie szukać w tej sprawie pomocy. Tutaj zawsze znajdywałem pomoc z routerami, a NAS to przecież też sprzęt sieciowy ![]()
Problem polega na tym, że urządzenie się nie uruchamia. W trakcie bootowania wyświetla:
BootROM 1.15
Booting from NAND flash
BootROM: Bad header at offset 00000000
BootROM: Bad header at offset 00010000
[...]
BootROM: Bad header at offset 03FE0000
BootROM: Bad header at offset 03FF0000
BootROM: Trying UART
a powinien ładować Marvell U-Boot loader, tak jak tutaj. Czy to jakiś problem z flashem? Zawartość wyparowała? Da się to jakoś próbować przywrócić?
Pozdrawiam
Dodaj
option ldpc '0'
Dzięki Cezary - jak zwykle jesteś niezawodny :-)
Wyłączenie LDPC rozwiązało problem. Co ciekawe niedawno aktualizowałem firmware drukarki, czyli problem jest dla Epsona nierozwiązywalny, bo przecież znany od lat.
Cześć
W sumie nie wiem czy to kwestia sprzętu, czy softu, więc zacznę od wrzucenia problemu do działu oprogramowania.
Problem wygląda następująco: mam TP-Linka WDR4300 z OpenWRT. Sprzęt generalnie działa - wszystkie Androidy, czy inne laptopy łączą się z nim po WiFi bez problemu. Wyjątek stanowi drukarka Epson - niby się łączy, ale nie dostaje adresu z DHCP. Albo może inaczej: raz dostaje, raz nie dostaje, przy czym jak dostanie, to na chwilę i zaraz go traci, albo jak już się pojawi na stałe, to drukarka i tak na nim nie działa. Napiszę od razu, że drukarka nie jest uszkodzona, gdyż biorę TL-WR1043ND z taką samą wersją OpenWRT, taką samą konfiguracją i problem nie występuje. Ktoś coś podpowie?
Nie jest to kwestia zasięgu - odległość urządzeń to jakieś 3m. Nie wygląda jakby połączenie było cały czas zrywane - drukarka pokazuje stabilny zasięg sieci, router pokazuje drukarkę w aktywnych dzierżawach, aczkolwiek adres przy niej pojawia się po bardzo długim czasie i na tym adresie drukarka nie odpowiada. Po kablu wszystko śmiga bez problemu. W ustawieniach zabezpieczeń mam wymuszone WPA/WPA2 oraz TKIP/AES, próbowałem różnych kanałów, ale mam wrażenie, że to nie ten problem.
Pozdrawiam
Maciek
A tak z ciekawości: jakie zastosowania zmuszają Cię do rozbudowy pamięci? Pytam, bo mam ten sam router dodałem mu extroot, swap i openwrt przestał zgłaszać problemy z pamięcią. Działa luci, wszystkie standardowe funkcje, kilka dodatkowych z sambą włącznie - no trochę na wyrost, bo do rozbudowy użyłem walający się w moich śmieciach Creative MuVo, który ma całe 128MB :-)
Początkowo zastanawiałem się na rozbudową RAM, ale biorąc pod uwagę jednak związane z tym ryzyko, uznałem że nie warto.
Tak, zauważyłem, chociaż nawet na wiki openwrt piszą, że 333MHz powinny działać. Zakładam, że bezpieczniej jest jednak poszukać 400MHz. Jeszcze podpytam w sprawie wymiany flasha - 16MB to jest max? Można próbować zamienić np. na 25Q256, czy szkoda zachodu, bo nie zadziała?
Czy ktoś jeszcze chomikuje pamięci pasujące do rozbudowy wr1043nd? :-)
Ewentualnie proszę o sugestię czego szukać. Jak rozumiem mają to być kości 32Mx16, czyli szukając modułów DDR 512MB trzeba zwracać uwagę, że układów pamięci ma być 8, czyli na jednej stronie płytki drukowanej (na zdjęciach z aukcji nie zawsze widać oznaczenia), po wstępnej selekcji trzeba sprawdzić modele układów. Czy coś jeszcze ma wpływ, jakieś czasy dostępu itp?
A może kupić nowe? To poniżej będzie dobre? Ma ktoś doświadczenie z zakupami takich rzeczy z Chin?
https://www.aliexpress.com/item/HY5DU12 … 15ae44b2ac
Mam praktycznie czystą instalkę, więc żadnej samby być nie powinno. Jedyne co doinstalowałem to ddns. Wyłączyć luci?? Wrócić do trybu tekstowego? No jak?? To przecież jakbym się cofnął do lat 70-tych zanim Jobs buchnął technologię Xeroxowi ;-)
Eeeeeee ... miało być tak pięknie i dupa. Out of memory. Czyli router działa, robi podstawowe rzeczy, ale nie mogę nawet listy pakietów ściągnąć, bo się ta funkcja wywala. Co mogę zrobić? Wymienić RAM na większy? Skąd teraz wytrzasnąć odpowiednią kość DDR1? Zainstalować większy flash? Z tym chyba byłoby łatwiej, ale nie rozwiąże to problemów z RAM. Wrzucić jakiś inny firmware?
Jednak nie był to koniec przygód. Po załadowaniu dd-wrt router wszedł w pętlę ciągłych restartów. Późno się zrobiło, więc nie chciałem budzić rodzinki poszukując kabelków, żeby podpiąć się do portu, na szczęście postawienie serwera tftp rozwiązało sprawę. Wprawdzie nie udało się w ten sposób wrzucić ani fabrycznego firmware, ani dd-wrt (w pewnym momencie serwer zgłaszał timeout - chyba dlatego, że próbowałem wrzucać pliki, które nie zawierały tylko firmware, ale także uboot). Weszło openwrt i chyba po prostu przy nim zostanę :-)
Dzięki wszystkim za pomoc. Gdybym wiedział, że to takie proste, to zabrał bym się za to ze 2 miesiące temu ;-)
Odpowiem sam sobie - on żyje!!!! :-)
No dobra. Wziąłem się za składanie wsadu. Moim zamiarem jest wpakowanie w kość czystego fabrycznego firmware.
Przygotowałem sobie kawałki wycięte z firmware dostępnego na stronie tplinka:
- uboot (od 0x200 do 0x201FF)
- firmware (od 0x20200 do 0x7E01FF)
Z mojego zrzutu wyciąłem:
- art (od 0x7F0000 do 0x7FFFFF)
Ze zrzutu znalezionego w internecie przekopiowałem do przygotowanego uboot:
- kod modelu (od 0x1FD00 do 0x1FD07)
oraz dodałem:
- mac adres (od 0x1FC00 do 0x1FC07)
- pin (od 0x1FE00 do 0x1FE07)
Właściwie mógłbym to już zacząć sklejać, ale w zrzucie z netu widzę jeszcze obszar 0x7E0000 do 0x7EFFFF, gdzie zdaje się siedzi bieżąca konfiguracja. Czy ten obszar mogę zostawić pusty i wskoczy konfiguracja domyślna, czy raczej skopiować ze zrzutu?
Coś jeszcze wypadałoby dodać/zmodyfikować?
Dzięki za podpowiedzi. Oczywiście przed zapisem kości zrobiłem jej zrzut. Niestety ostatnio ciągle gdzieś jeżdżę i tematem zajmuję się z doskoku, stąd takie przerwy w pisaniu na forum. Obecnie jestem na następującym etapie: wylutowałem pamięć z routera, wlutowałem ją w podstawkę do programatora i odczytałem. Niestety obawiam się, że nic z niej nie odzyskam, gdyż zawartość jest jakaś taka dziwna. Albo przy ładowaniu zrobiłem jakiś dziwny błąd typu pobranie złego wsadu, albo pomyliłem coś w adresach pod które ładowałem wsad (upgrade robiłem z poziomu konsoli). Ogólnie początek kości mam czysty , później coś w niej jest, ale nie jest to w żaden sposób podobne do dumpa ściągniętego z netu. Inna sprawa, że netowy dump jest pewnie z fabrycznym firmware, a mój z dd-wrt. W każdym razie coś nie widzę w moim dumpie np. mac adresu, czy pinu - chyba się nadpisały :-/ Gdzieś dalej widziałem jednak moją konfigurację dd-wrt (widoczne choćby SSID itp), więc może jednak nie wszystko się nadpisało?
Czyli jak rozumiem mogę teraz spokojnie załadować dump z netu, żeby tylko boot block zadziałał i dalej rzeźbić w konsoli, np. dograć art, zmienić mac, pin itp?
A może ktoś ma jakiś pewny zrzut pamięci z wersji hardware 1.8?
Tak, wiem. Do wersji V1 chyba nawet wszystkie fabryczne mają u-boot. Ale nie o to mi chodzi. Przykładowo: ściągnięty dump ma rozmiar 8388608, co odpowiadałoby rozmiarowi pamięci flash, a fabryczny firmware ma 8258048, czyli jakby odrobinę mniej. Dodatkowo w fabrycznym firmware jest na początku 512 bajtów, których nie widzę w dumpie.
W dumpie pod adresem 0x1FC00 mam zdaje się MAC'a, dalej pod 0x1FD00 mam ciąg, który jest chyba określeniem modelu: 10 43 00 01 00 00 00 01, a dalej pod 0x1FE00 mam chyba PIN. W fabrycznym tego nie ma, bo przy jego ładowaniu te dane nie powinny zostać nadpisane. Czy to jest cała różnica między tymi plikami, czyli brak obszaru zarezerwowanego na coś w rodzaju sprzętowej konfiguracji?
Wracając do programowania pamięci, co powinienem zrobić? Pobrać fabryczny firmware i wpakować mu tylko MAC, model i PIN (to siedzi zdaje się w pliku pod offsetami odpowiednio 1fc00, 1fd00 i 1fe00, czy może raczej ściągnąć wsad z netu, tam podmienić te dane, a dopiero potem załadować fabryczny firmware? Oczywiście odczytam sobie też pamięć przed programowaniem i zobaczę co w niej zostało, bo może wystarczy wrzucić tam u-boot i wystartuje.
Tak sobie porównuję fabryczny firmware ze znalezionym wsadem i mam wrażenie, że w fabrycznym wszystko jest przesunięte o 0x200, no i długość pliku jakoś nie pasuje rozmiarem, czyli zakładam, że jednak ładować wsad, bo firmware jest po drodze jakoś przetwarzany.
A to jest gdzieś dostępne za normalne pieniądze i bez konieczności kupowania 1000 szt?
Używał ktoś może takiego sprzętu:
https://www.eliptor.pl/index.php?p892,p … et-300mils
Warto wstawić, żeby się nie bawić w ciągłe lutowanie przy dalszych eksperymentach? Ja wiem, że u-boota właściwie nie powinno się psuć, ale jak widać mi się udało :-)
Kolejna sprawa: powiedzmy, że ściągnę sobie firmware ze strony TP-Linka i wrzucę we flasha. Kość pewnie wcześniej wyczyszczę. Czy ja tego fabrycznego firmware'u nie powinienem "nakarmić" MAC adresem i PIN'em, bo te dane chyba też siedzą w tej pamięci? Jakieś rady jak tego dokonać?
Ok, przez jtag nie zaprogramuję flasha, ale mam zdaje się dostęp do pamięci. Nie dałoby się więc np. załadować i odpalić boota, a potem wgrać resztę klasycznie choćby przez tftp?
To jest v1, więc jest złącze JTAG: TL-WR1043ND JTAG.
Potwierdzam, że u mnie wygląda to podobnie, czyli mam 2x7 pinów, z czego nr 2, 4, 6, 8, 10 podpięte są do masy. Nie znalazłem rozpiski dla tego modelu, więc może to standardowy JTAG 2.6?
Niepokoi mnie tylko następujące zdanie:
At the moment it is NOT possible to UNBRICK the router by JTAG (no write access to flashrom). So be very careful not to overwrite the u-boot.
Czyli tą drogą nic nie osiągnę? Mogę sobie najwyżej zgrać zawartość flasha, ale go nie zaprogramuję?
Dzięki. To jeszcze jedno pytanie: w jaki sposób radzą sobie z tym producenci? Na płytkę trafiają układy wstępnie zaprogramowane, czy jednak jest jakaś metoda zaprogramowania układu na płytce?
Spoko. Port szeregowy TTL będzie dobrze? :-) W każdym razie router na tym porcie nie gada. Poprawiłem luty, bo piny dawno lutowałem i miałem jeszcze nadzieję, że tu jest jakiś problem, ale wygląda na to, że nie.
Tak z ciekawości: dlaczego klips nie zadziała w przypadku 1043?
Witam
Dawno nie zaglądałem i zacznę może od życzeń - Wesołych Świąt! :-)
Myślałem, że u mnie nie będą wesołe, bo korzystając z wolnego czasu bawiłem się w upgrade mojego domowego routera i niestety dość skutecznie go ubiłem. Na szczęście udało się wygrzebać starego USR 9108, którego Cezary pomógł tu kiedyś podnieść więc internet w domu jest, a może i z tym TP-Linkiem uda się reanimacja :-)
TP-Link w trakcie zapisu się nagle zresetował i tyle go widziano. Nie mogę się do niego podpiąć po RS-232 (przejściówka na pewno działa, bo przed chwilą łączyłem się nią z USR'em). Świeci jedynie dioda PWR, przy włączaniu zasilania dodatkowo na ułamek sekundy zapalają się diody SYS, WLAN i QSS.
Skoro nie działa RS-232 to pewnie poszedł bootloader. Mam programator CH341A, więc teoretycznie mogę się próbować dobrać bezpośrednio do flasha, ale może nie będzie to potrzebne? Czy przy ewentualnym flashowaniu trzeba wylutowywać kość, czy można spróbować dopiąć się do niej klipsem?
Pozdrawiam
Maciek
eko.one.pl → Posty przez maciekb
Forum oparte o PunBB, wspierane przez Informer Technologies, Inc