Zgłupiałem już.
Wyłączam port forwards,
testuję port pod Windows komendą telnet,
wynik spodziewany - Nie można nawiązać połączenia z hostem.
Włączam port forwards,
testuję komendą telnet,
wynik poprawny - pojawia się kursor, czyli port otwarty
(ale np. w Minecraft jest wpisany adres serwera jako nazwa z DDNS, serwer wykrywa i łączy przy 2-3ms ping jakby to po LAN szło)
EDIT: Ależ ja mam zaćmienie, przecież tak powinno być. W końcu odnaleziony serwer jest w mojej sieci LAN razem z klientem który się do niego łączy 
Zmieniam internet w komputerze z Orange na Play by przetestować połączenie ze światem,
testuję komendą telnet,
Nie działa...
Na próbę wracam na Orange, zmieniam APN z "vpn" na "internet"
zamiast IP 188... uzyskuję 10...
testuję, również nie działa - spodziewany wynik
Może to po prostu problem operatora i niepotrzebnie czas marnuję. Miało być "publiczne IP zmienne" a na ten moment wygląda wygląda jakby działało tylko w obrębie sieci Orange, co jest całkowicie bez sensu...
Dzięki za pomoc z firewall!
Możliwe że pierwotnie ustawiałem właśnie według Twojego poradnika, tylko nie działało więc coś nagrzebałem według innych źrodeł.
Teraz będę wiedział na przyszłość 