o ile dobrze pamiętam wypróbuj mc z przełącznikiem -a
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
eko.one.pl → Posty przez zeusdg
o ile dobrze pamiętam wypróbuj mc z przełącznikiem -a
Używaliśmy, używaliśmy ale GUI Gargoyle bardziej przypadło mi do gustu i tak jak wspomniałem jest to moja subiektywna ocena :-)
Oczywiście wiem jak te systemy są zbudowane, z czego się składają ale pisząc o sofcie Vargalex i Gargoyle posłużyłem się uproszczeniem. Zresztą nie przypadkowym ponieważ temat dotyczy Vargalexa, a nie konkretnie Luci :-)
Sądzę że dla przeciętnego użytkownika nie ma znaczenia czy Vargalex to tak naprawdę Openwrt + Luci + kilka autorskich dodatków, a Gargoyle to Openwrt z innym GUI i przeróbkami niektórych pakietów. Ważne jest to co widzi i jak łatwo może coś zrobić - tutaj mam na myśli wręcz "wyklikać" bez dodatkowym ingerencji.
Patrząc na GUI Gargoyle i Vargalex (Luci) nasuwa mi się porównanie do Tomato i DD-Wrt. Na poprzednim routerze używałem właśnie Tomato ze względu na przejrzystość interfejsu, natomiast nie potrzebowałem dostępu do zaawansowanych ustawień jakie były dostępne z poziomu GUI DD-Wrt. Oczywiście i w tym przypadku każdy z softów miał zarówno plusy jak i minusy, ale i tak z czystym sumieniem można polecić oba, ponieważ dają ogromne możliwości w porównaniu ze standardowym oprogramowaniem wielu routerów.
Ja też używam wersji 1.1.7 i nie mam z nią żadnych problemów. Jak na razie nie pojawił się problem ze stabilnością wifi, który niestety od czasu do czasu pojawiał się w Gargoyle.
Obecnie na jednym z routerów mam soft Vargalexa bez extroot (mnogość funkcji jakie w sobie posiada są naprawdę imponujące i w zasadzie powinny być wystarczające dla przeciętnego użytkownika) natomiast na drugim routerze mam Gargoyle z extroot.
Sprzęt z Vargalexem to z założenia sprzęt typu - skonfigurowany, działa więc nic nie ruszam, natomiast sprzęt z Gargoyle to troszkę poligon doświadczalny + backup dysku podłączonego do routera z Vargalexem + wzmacniacz sygnału wifi.
Ogólnie każdy z tych softów ma jakieś zalety i wady. Jak dla mnie zdecydowaną zaletą Gargoyle jest GUI, które przypomina mi Tomato, przejrzyste i zdecydowanie bardziej przyjazne dla początkującego użytkownika. Dodatkowym plusem jest bardzo dobre wsparcie chociażby na tym forum - oczywiście dzięki ogromnemu zaangażowaniu Cezarego. Minusem jest to, że w zasadzie jak się chce coś więcej niż udostępnianie plików (a i to przy minimum 8MB flash w routerze) to konieczny jest extroot. Z drugiej strony przy minimum wiedzy i umiejętności nie jest trudny do zrobienia, chociaż nie ukrywajmy, że w sofcie Vargalexa zrobienie extroot jest prostsze - wiadomo klik i jest.
Zaletą Vargalexa jest wspomniana mnogość funkcji jakie oferuje od razu po zainstalowaniu. Dodatkowo robiąc swap w pliku nie trzeba repartycjonować dysku co czasami niestety jest problemem logistycznym gdy mamy dosyć zapchany dysk o dużej pojemności :-) Wadą według mnie jest mniej przyjazne dla użytkownika GUI ale to subiektywna ocena.
Generalnie można polecić zarówno soft Vargalexa jak i Gargoyle. Każdy z nich ma zalety i każdy z nich dodaje skrzydeł naszym sprzętom.
Tak oczywiście masz rację co do bramy.
Router działa. Problemy były w zasadzie dwa.
Pierwszym była błędna konfiguracja LANu w laptopie. Na co dzień używam jedynie połączenia wifi, a ustawienia LANu kiedyś zmieniłem i tak zostały.
Niemniej jednak kluczowym problemem okazało się ustawienie przełącznika w samym routerze. Pod Gargoyle nie jest on wykorzystywany więc zapomniałem o sprawdzeniu w jakim jest położeniu po wgraniu oryginalnego softu. W położeniu 3G w jakim się znajdował, port RJ45 pracował jako WAN i zapewne z odpowiednimi ustawieniami firewalla były odrzucane wszelkie próby połączenia. Po przestawieniu w tryb WISP, port RJ45 pracuje jako LAN i nie było już problemu z dostaniem się do GUI.
Natomiast co do samego problemu od którego wszystko się zaczęło, a więc mulenia na Gargoyle nawet po resecie ustawień i ponownym wgraniu oprogramowania. Otóż powrót do oryginalnego oprogramowania i ponowne wgranie Gargoyle rozwiązało problem. Router działa bez problemów, a samo mulenie już nie występuje.
Tradycyjnie dzięki za poświęcony czas. Gdyby nie Twoje forum byłoby zdecydowanie ciężej przebrnąć przez różne zagwozdki.
Telnetu nie sprawdzałem. Było już dosyć późno więc nie było zbyt wiele czasu na różne próby :-) Brama - z tego co pamiętam 192.168.0.254 ale jeszcze raz sprawdzę po powrocie.
Jeżeli masz na myśli 192.168.1.1 jako adres gui to nie wchodzi.
Chyba, że masz na myśli aby wyłączyć dhcp na komputerze i ustawić na stałe IP ...1.1?
Dzięki za szybką odpowiedź!
Po powrocie do domu powalczę jeszcze w temacie.
Jeszcze inna kwestia - czy ustawienie przełącznika ma znaczenie? Przyznam, że nie próbowałem jak zachowuje się w różnych ustawieniach - cały czas miałem przełączony w pozycji AP. Dopiero dzisiaj zauważyłem w instrukcji, że przy opisie trybu AP jest napisane aby ustawić IP i DNSy ręcznie, natomiast przy trybach 3G i WISP komputer dostaje adresy po DHCP.
Fragment opisu przy trybie 3G:
Select “Use the following IP address”, enter the 192.168.0.x as the IP address (x can be
any number from 1 to 253), 255.255.255.0 as the Subnet mask; select “Use the following
DNS server addresses”, enter the DNS server address provided by your ISP or network
administrator.
Czyli jednak jest coś nie tak. Przy próbie połączenia przez wifi pyta o hasło, natomiast po podłączeniu kablem świeci dioda sygnalizująca połączenie, komputer dostaje adres 192.168.1.2 ale na stronę 192.168.0.254 nie da się wejść.
Istnieje możliwość wygrania jeszcze raz oprogramowania np. przez tftp?
Jeżeli nie ma takiej możliwości to raczej odeślę sprzęt na gwarancję, ponieważ nie mam kabelka szeregowego, a i rozebranie obudowy chyba nie należy do najprostszych - łatwo można coś połamać.
Dziękuję za odpowiedź.
Jak wrócę do domu to jeszcze raz spróbuję niemniej jednak wczoraj przez wifi nie mogłem się podłączyć. Problemem było hasło - w instrukcji nie znalazłem informacji jakie jest domyślne hasło do wifi.
Natomiast czy po podłączeniu kablowym nie powinno się dać bez problemu wejść na stronę 192.168.0.254? Nawet o tym wspominają na stronie TP-Linka aby na początku podłączyć router kablem, wejść na wspomniany adres i przez gui ustawić hasło do sieci wifi.
Odnośnie diody WPS - może faktycznie, niestety czasami pamięć jest zawodna, a taka prawda, że oryginalnego oprogramowania prawie nie używałem. Od razu po wyjęciu z pudełka i pierwszym uruchomieniu zainstalowałem Gargoyle ;-)
Kilka dni temu pojawił się problem z funkcjonowaniem mojego TP-Linka. Posiadałem zainstalowane oprogramowanie Gargoyle w najnowszej wersji 1.5.9.6.
Problem objawiał się tym, że router strasznie mulił, praktycznie nie dało się nic wykonać z poziomu konsoli, a same gui ładowało się bardzo powoli i skutkowało restartem routera. Jako że troszkę mieszałem w ustawieniach uznałem, że zrobiłem jakiś błąd więc wykonałem reset ustawień, router wystartował bez problemu, ale po ustawieniu parametrów sieci znów pojawił się wcześniejszy problem.
Ponowne wgranie oprogramowania (na zresetowanych ustawieniach, ponieważ jedynie wtedy router działał bez problemów) nie zmieniło sytuacji. Po ustawieniu wszystkiego znów problem powrócił.
Postanowiłem więc wgrać oryginalne oprogramowanie ze strony TP-Linka. Aktualizacji dokonałem z poziomu gui. Po chwili router się zresetował ale pierwszym problemem jaki się pojawił był nietypowy start. Podczas startu nie migała dioda w przycisku WPS. Po chwili zapaliła się jedynie dioda sygnalizująca działanie sieci Wifi, a po podłączeniu kabla również dioda informująca o podłączeniu kablowym. Niestety na tym koniec dobrych wieści. Próba wejścia na adres 192.168.0.254 kończy się niepowodzeniem. Próbowałem zresetować router przez przytrzymanie przycisku WPS 10 sek. ale startuje on dokładnie w taki sam sposób i nadal nie można wejść na stronę konfiguracji.
Teoretycznie wydaje się, że sprzęt nie jest martwy, ponieważ dziwnie bo dziwnie ale startuje wifi i lan.
Czy istnieje jakiś prosty sposób na reanimację tego sprzętu czy pozostaje wysłanie do serwisu?
Musi działać - dla użytkowników lokalnych. Dla anonymousa nadal musisz ustawić odpowiednie prawa.
Też walczę w temacie vsftpd. Czyli bez odebrania prawa zapisu użytkownik anonimowy nie będzie działał?
AA nie jest złe, mam zainstalowane Gargoyle 1.5.8.5 na TP-Linku 3020 i działa bez problemu extroot. Jak będę miał chwilę to może spróbuję zainstalować właśnie tą wersję Gargoyle na 1043ND (1.5.9.1 => 1.5.8.5).
Faktycznie po aktualizacji systemu mam ten sam problem. Na TP-Linku 1043ND z najnowszym Gargoyle 1.5.9.1 nie chce mi działać extroot. Do /overlay podmontowane są: /dev/mtdblock3 oraz partycja dysku.
Zainstalowałem ownCloud na TP-Linku MR3020 (OpenWrt trunk).
Pojawia się strona logowania do ownCloud ale po wpisaniu użytkownika i hasła oraz próbie zakończenia konfigurowania pojawia się błąd "500 - Internal Server Error".
Po sprawdzeniu na routerze widzę, że przestaje działać php fastcgi. Czy ktoś spotkał się z tym problemem? Prawdopodobnie to kwestia konfiguracji w pliku php.ini
Testowałem całą instalację na 1043 (OpenWrt) i działa bez problemu (chociaż dosyć ociężale).
W moim przypadku "zaoranie" nie pomogło. Akurat zgrywałem trochę danych z dysku więc przy okazji formatowanie zrobiłem na kompie. Po podłączeniu do routera i restarcie niestety błędy znów się pojawiły, także nie ma znaczenia gdzie było robione formatowanie. Jak chodzi o parametr enabled_fsck - dla starego dysku, który jak pisałem nie sprawiał nigdy problemów mam ustawiony na 1, więc to raczej też nie ma znaczenia. Jak dla mnie najbardziej prawdopodobny wydaje się journaling lub poprostu kwestia problemów z obsługą dysku chociaż też jak pisałem - akurat oba dyski, które mam podpięte do routerów to WD Passporty różniące się pojemnością - mniejszy 500GB nie powoduje błędów, większy 1TB już tak.
Zapomniałem dodać, zmieniłem też system na routerze, przy okazji zmiany dysku na nowy przeinstalowałem najnowsze Gargoyle. Sposób montowania dysku pozostał bez zmian.
Mam dokładnie tą samą sytuację. Do 1043ND podłączony tylko WD Passport, bezpośrednio bez huba i również po resecie mam błędy. Dysk przeskanowany pod ubuntu jak i bezpośrednio na tp-linku. Na próbę zrobiłem format jednej z partycji i po resecie pojawiły się na niej błędy. Wcześniej do tego routera miałem podpięty inny dysk (też WD Passport) i problemy nie występowały, jedyna różnica jest taka że na wcześniejszym dysku (tym co nie sprawiał problemów) miałem wyłączony journaling (system plików to EXT4).
Skrypt działa jak należy jedynie trzeba zrobić małą korektę w linii:
D=$(uci set wireless.@wifi-iface[1].disabled)set zamienić na get, a więc po zmianie powinno być:
D=$(uci get wireless.@wifi-iface[1].disabled)Jeszcze raz wielkie dzięki Cezary.
Zgadza się, ale właśnie dzięki Twojej stronie poznałem możliwości OpenWrt, a wiadomo teraz zadziałała wyobraźnia i pojawiają się nowe pomysły co jeszcze fajnego można zrobić ;-)
Kiedyś znalazłem bardzo ciekawą stronę, na której było opisane wykorzystanie tego typu sprzętu w automatyce domu, a konkretniej sterowanie nawadnianiem ogródka w zależności od prognozy pogody, sterowanie piecem CO uwzględniając odczyty temperatury z pomieszczeń, sterowanie roletami, bramą, monitoring z kopią na zewnątrz... Początkowo byłem zaskoczony ale gdy przekonałem się, że przecież OpenWrt to linux (troszkę okrojony ale jednak), a coraz więcej routerów ma USB, dzięki któremu można łatwo sterować czymś podłączonym (np. arduino) możliwości są praktycznie nieograniczone - wystarczy pomysłowość i odrobina umiejętności.
Obecnie z OpenWrt mam już 1043ND z Gargoyle, a teraz dołączył do niego MR3020 :-)
Dzięki, po powrocie do domu sprawdzę.
W kwestii algorytmów - zajmuję się programowaniem m.in. w C# (ostatnio coraz mniej), głównie projektuję systemy i kieruję projektami, a więc z algorytmami mam do czynienia na co dzień. Niestety troszkę silniej związany z systemami MS, chociaż coraz bardziej odkrywam zalety linux (jak widać jeszcze na początku edukacji z tej dziedziny) :-)
Nie wiem czy można by tak zrobić ale mam na myśli następujący scenariusz:
1) sprawdzić w pliku wireless czy interfejs klienta jest disable=0
2) jeżeli disable=1 to wyjście bez zmian
3) jeżeli disable=0 to ping na tym interfejsie
4) jeżeli ping jest ok to wyjście bez zmian
5) jeżeli ping nie odpowiada to zmiana w pliku wireless na disable=1 (na interfejsie klienta) i reset wifi tak aby działał sam AP
A mógłbyś troszkę ulepszyć ten skrypt? Np tak aby badał czy jest ping i jeżeli brak to następowało by wyłączenie wifi w trybie klienta, a pozostawało by w trybie AP. Po wyłączeniu interfejsu pingowanie już nie powinno występować, czyli jak nie zadziała to następuje wyłączenie i później sam użytkownik ręcznie musi włączyć ponownie (czyli defacto skrypt powinien działać do momentu gdy wszystko jest ok).
Niestety moja widza nie jest na ten moment wystarczająca. Zajmuję się tematem stosunkowo od niedawna. A może Ty w wolnej chwili jeżeli oczywiście masz ochotę zająć się tematem wykombinowałbyś takie rozwiązanie? Częściowo rozwiązało by to problem, jak piszesz nie rozwiązany przez Developerów.
Fajnie gdyby taki skrypt nie generował ruchu na wifi w trybie klienta i przy okazji był na tyle elastyczny aby był w stanie ponownie wystartować w przypadku odnowienia utraconego połączenia ale to chyba już będzie problem bo trzeba by co jakiś czas odpalać wyłączone wcześniej wifi klient, a więc byłyby przerwy w pracy AP.
Dlatego myślę, że zupełnie by wystarczyły dwa skrypty - jeden odpalany w cronie sprawdzający czy jest połączenie i jeżeli nie to wyłączający wifi w trybie klienta, natomiast drugi do sprawdzenia czy już jest połączenie i ewentualnie jeżeli jest to ponowne włączający tryb AP + klient (ten skrypt uruchamiany ręcznie).
A może inaczej podejść do tematu. Dało by się napisać skrypt sprawdzający czy jest połączenie jako klient (najlepiej nie generujące ruchu sieciowego), a jeżeli nie ma to wyłączać ten tryb, tak aby pozostał tylko AP działający?
Mam jeszcze jedno pytanie w temacie. Zauważyłem, że AP działa tylko w momencie gdy drugi interfejs jest podłączony jako klient. Po utracie sygnału AP przestaje działać. Czy istnieje możliwość takiej konfiguracji, aby AP działał zawsze - tak aby w razie problemów z siecią można się zalogować do routera i sprawdzić co się dzieje lub podłączyć się jako klient do innej sieci? Oczywiście po kablu działa ale zakładam, że nie zawsze będę miał przy sobie urządzenie z możliwością podpięcia kabla :-)
eko.one.pl → Posty przez zeusdg
Forum oparte o PunBB, wspierane przez Informer Technologies, Inc