Cezary napisał/a:1. tak. Jeżeli ten interfejs usb jest słabej jakości to zdażały mi się też takie numery na asusie. Baaardzo kiepskie tam jest to usb.
Dysk działał na USB blisko 3 miesiace bez zadnego problemu. Czy jesli uda mi sie to naprawic to w takim razie jest szanse, ze to "wroci"? Masz na mysli sprzetowy interfejs czy ten programowy? Bo programowy to jeszcze mozna by gdzies zastapic czyms lepszym, ale sprzetowego chyba du.pa, prawda?
Cezary napisał/a:2. Nie. O ile oczywiście nie otworzyłeś specjalnie portów itd.
Nie, tego na szczescie nie zrobilem. Otworzylem tylko to, co potrzebowalem, czyli dokladnie jeden port, ale przekierowalem go na konkretne ip. Reszta pozamykana, pytanie tylko na ile iptables sie sprawdza pod tym wzgledem.
Cezary napisał/a:3. Odpal po prostu ubuntu z Cd (LiveCD). Sam mc ma możliwość odtwarzania plików ext2,
Ponad to masz narzędzia do tego:
e2undel - Undelete utility for the ext2 file system
recover - Undelete files on ext2 partitions
Ale podłącz dysk nie przez USB z bezpośrednio przez ide, bo nie wiesz na ile to usb jest sprawne.
A czy musze miec dodatkowy dysk? Czy musze sobie kupic kolejna 500-tke, zeby skopiowac odzyskane pliki, czy po prostu jeden z tych dwoch sprawi, ze bedzie wygladalo, jakby nigdy nie zostalo skasowane?
Boje sie tylko jednego... R-Studio znalazl tyle plikow przez dokladne skanowanie calego dysku. Zwykla, taka prosta opcja szukania wykasowanych plikow moglaby odzyskac tylko 4 giga danych, a to wciaz duzo za malo. Jak wiec skuteczne jest to, co podales? Z wlasnego doswiadczenia...