Wciskanie Polakom da oprogramowania, w jakiejś tam części wykonane przez Polaka (nie wspominając o wielu pluginach zrobionych od a do z przez Polaka) na siłę angielskiego tłumaczenia, w imię jakichś idei globalnej wioski i innych rasistowskich bzdetów, w imię rzekomej unifikacji kodu oraz wielu bardziej lub mniej poważnych argumentów z dziedziny czysto technicznej - to jest dopiero niepoważne.
Cóż - wierzę, że Cezary nie badał by gruntu, co o tym myślimy, gdyby nie prosty fakt, że główny autor projektu jest raczej nieustępliwy w swych planach i kod zmierza w tym kierunku jakim chce i uważa to za stosowne (i chyba tylko raczej on - w sumie trochę trudno się dziwić - to jego "bobas"), a i nie myśli wcale i specjalnie o tym o czym wspominał pepe2k - o prawdziwym audycie całego kodu odpowiedzialnego za stronę graficzną tego projektu.
Skoro zapewne nie można ugryźć tego tematu w sposób należyty, nie wprowadzając niezdrowej atmosfery do projektu, nie da się inaczej, tym bardziej nabiera sens pkt. 3, ze wskazaniem w kierunku pkt. 4 (czyli jak ja to widzę - równoległe obrazy EN by zadowolić wszystkich i nie uszczuplać funkcjonalności na ile się to tylko da).
Tak czy inaczej co Cezary postanowisz, na pewno będzie mądre i wyważone w postanowieniu - miej jednak na względzie, że ta prostota w obsłudze w celu uzyskania/konfiguracji, czasem nawet, skomplikowanych zagadnień z zakresu informatyki i rozległej wiedzy o protokole TCP/IP (że tak to w skrócie określę i uogólnię), jest właśnie największą siłą tego projektu - to co dla jednych wydaje się czasem "podawaniem na talerzu", dla innych w normalnych warunkach przy użyciu konsoli i dostępnych wszystkich, możliwych narzędzi systemowych do tego, było by po prostu niemożliwe lub zbyt trudne by zrobić to szybko i w jakimś zakresie kompromisowo, między tym co do końca należało by zrobić, a tym co po prostu można zrobić szybko i w sposób prawidłowy, i co najważniejsze, kończy się działaniem określonej funkcjonalności - po prostu trochę czytasz, klikasz i masz - i w sumie większości z nas używających tego softu o to chodzi.
Ujmę to w skrócie tak - tym większa użyteczność tego softu im bardziej pozwala skorzystać z niego szerokiej grupie osób i niekoniecznie z wykształceniem, czy doświadczeniem technicznym (czy developerom dla pracy nad różnymi wariantami projektowanych nowych/starych rozwiązań w danym środowisku).
Ba - nie znającym nawet wcale lub słabo język angielski, co też dla wielu może stanowić barierę.
W końcu po coś tą ową internacjonalizację zamierzacie, wy autorzy tego projektu, wprowadzić ?
Ale jak to zafunkcjonuje w praktyce to jak widać nie jest prosta sprawa, skoro miała by na tym ucierpieć funkcjonalność.
Tak czy inaczej ciężki orzech do zgryzienia.