1

Temat: po co to Gargoyle?

przesiadam się na MR-3420 z tandemu Tomato/WG54GS (tzn. jeszcze się nie przesiadłem, trawię zakup tego nowego urządzenia). w Tomato mogłem że tak powiem "wyklikać" sobie dosłownie wszystko z poziomu interfejsu graficznego i miało to dla mnie sens. interfejs graficzny Gargoyle jest tak ubogi w porównaniu do Tomato że właściwie mnie drażni brak jego funkcjonalności. wgrałem Gargoyle bo wszędzie na forach czytałem takie rady. przeglądam jednak wątki i widzę, że w 90% z nich to i tak rzeźba w shellu.

co daje więc Gargoyle w porównaniiu z czystym OpenWRT, skoro i tak większość rzeczy trzeba z palca konfigurować?

pozdrawiam,
geos

2

Odp: po co to Gargoyle?

No bez przesady. Podstawowe rzeczy ustawisz przez gui, a resztę z palca.

3

Odp: po co to Gargoyle?

Skoro Tomato starczało to po co przesiadasz sie na OpenWRT ?

RB760iGS + RB260GS / Ryzen 5 2660 / 16G DDR4 / MiniITX - Inea 1G (https://i.imgur.com/TLbJVDw.png)
RB951-2HnD / Celeron J1900 / 4G DDR3 / MiniITX - Satpol 100M

4 (edytowany przez geos 2012-10-20 23:44:44)

Odp: po co to Gargoyle?

zdzichu6969 napisał/a:

Skoro Tomato starczało to po co przesiadasz sie na OpenWRT ?

po pierwsze, nie napisałem, że starczało. po drugie, gwoli wyjaśnienia, przesiadłem się na MR-3420 bo ma obsługę modemów do aero2. decyzję o kupnie tego a nie innego modelu podjąłem ze względu na jego popularność. po trzecie chcę zrozumieć sens istnienia Gargoyle, bo na razie (w porównaniiu do Tomato) widzę to słabo. nie bardzo rozumiem po co "personalizowanie" wątku przez pytanie do mnie dlaczego zrobiłem to a nie tamto. gdybyś wyjaśnił jakie Tobie korzyści daje Gargoyle, których zapewne nie dostrzegam, w stosunku do czystego OpenWRT to i pożytkek dla wątku byłby większy, i na temat. a po czwarte chcę się wreszcie nauczyć "od bebechów" jak to wszystko konfigurować od podstaw.

dzięki!

5

Odp: po co to Gargoyle?

Korzyści wraz z opisem ich spełnienia znajdziesz na eko.one.pl.
Dzięki!

RB760iGS + RB260GS / Ryzen 5 2660 / 16G DDR4 / MiniITX - Inea 1G (https://i.imgur.com/TLbJVDw.png)
RB951-2HnD / Celeron J1900 / 4G DDR3 / MiniITX - Satpol 100M

6

Odp: po co to Gargoyle?

zdzichu6969 napisał/a:

Korzyści wraz z opisem ich spełnienia znajdziesz na eko.one.pl.
Dzięki!

to napisz co możesz zrobić w Gargoyle a czego nie zrobisz w openWRT. bo do tego sprowadza się pytanie.

dzięki!

7

Odp: po co to Gargoyle?

Gargoyle = open wrt z wkompilowanymi modułami ułatwiajacymi prace

RB760iGS + RB260GS / Ryzen 5 2660 / 16G DDR4 / MiniITX - Inea 1G (https://i.imgur.com/TLbJVDw.png)
RB951-2HnD / Celeron J1900 / 4G DDR3 / MiniITX - Satpol 100M

8

Odp: po co to Gargoyle?

Ja też nie lubię Gargoyle, wolę Luci. Ciekawi mnie co ludzie w tym widzą.

9

Odp: po co to Gargoyle?

Lepiej darujcie sobie w ogóle gui, tylko marnowanie miejsca we flash to. Ustawiasz raz i jest, poza jakimiś wykresami raczej nie potrzebujesz gui do niczego.

Masz niepotrzebny router, uszkodzony czy nie - chętnie przygarnę go.

10 (edytowany przez ZbyszekM 2012-10-22 08:36:03)

Odp: po co to Gargoyle?

Masz rację, strata miejsca. Jeśli komus robi różnicę 1 czy 2MB wolnego we flash smile
Mi brakuje jednak jakiegoś pakietu lub innych czarów w którym zbierały by się informacje o wszystkim gdzie router wypuszcza połączenia od klientów. Ile danych pobrano ile wysłano i inne duperele. Coś w stylu Squid. Jest takie coś?

11

Odp: po co to Gargoyle?

Zwykłe logowanie połączeń? Jeżeli iptables Ci nie wystarcza to programów do statystyk jest cała masa. Łączenie z powiązaniem iptables z rrd.

Masz niepotrzebny router, uszkodzony czy nie - chętnie przygarnę go.

12

Odp: po co to Gargoyle?

Zakładanie tematów tego typu to delikatnie chybiony pomysł o ile nie chodzi o nietrafny dobór słów.
Powiem np w czym mi odpowiada Gargoyle. Jako osoba zielona mogłem zainstalować sobie wersję Gargoyle, skonfigurować tam podstawowe funkcjonalności wystarczające do podstawowego routingu. W miarę oswajania się mogłem sprawdzać jak zmiana różnych ustawień w gui wpływa na zawartość klików konfiguracyjnych. W tym momencie używam głownie konsoli, ale czasem zaglądam również do gui. i WIĘKSZOŚĆ RZECZY USTAWIA SIĘ Z GUI a reszę z palca a nie odwrotnie.

Kolejną ogromną zaletą jest to forum - jeżeli masz z czyść problem to piszesz posta i na 100% otrzymasz pomoc.
Nie używałem nigdy tomato więc nie mam porównania co i jak, ale gargoyle zawiera wspólną część wymagań większości użytkowników ( routing, printserv, ftp, samba, itd.) a niektóre rzeczy można doinstalować łącznnie z gui.

Używanie gargoyle nie jst obligatoryje, więc jeżeli nie spełnia czyichś wymagań to cóż... jest jeszcze tp-link.bin, luci albo tomato i wolna droga.

Co do pytania @ZbyszekM, to spróbuj dać komuś nieobeznanemu w temacie dostęp do Gargoyle i nakazać wprowadzenie konkretnej konfiguracji routera i powtórz to samo z LuCi

13

Odp: po co to Gargoyle?

@szupek
Jeśli już ten nieobeznany odróżnia Gargoyle od LuCi to już nie jest taki nieobeznany.... smile

PS
O gustach się nie dyskutuje. Jeden lubi śledzie drugi woli mandarynki...

Peace!!

14

Odp: po co to Gargoyle?

geos napisał/a:

w Tomato mogłem że tak powiem "wyklikać" sobie dosłownie wszystko z poziomu interfejsu graficznego i miało to dla mnie sens. interfejs graficzny Gargoyle jest tak ubogi w porównaniu do Tomato że właściwie mnie drażni brak jego funkcjonalności. wgrałem Gargoyle bo wszędzie na forach czytałem takie rady. przeglądam jednak wątki i widzę, że w 90% z nich to i tak rzeźba w shellu.
co daje więc Gargoyle w porównaniiu z czystym OpenWRT, skoro i tak większość rzeczy trzeba z palca konfigurować?

Pozwolę sobie na niezgodzenie się z 90% tej wypowiedzi. Jako niezaawansowany użytkownik sieci i Linuxa, ale i też jako używający na co dzień Tomato i Gargoyle którego szczególną zasługą jest zwłaszcza że zainteresowałem się w ogóle Open-Wrt (przeglądając screen-y z Google zauważyłem że jest tam dokładnie to co jest mi potrzebne- QoS, łatwe i czytelne przekierowanie portów, statystyki, web monitor...) i co najważniejsze ustawienia podstawowe dostępne w GUI bez wiedzy nawet co to jest terminal i putty , konfigurujesz i masz połączenie internetowe(to wszystko w wersji lite z gargoyle-router.com). Co do Tomato na plus większa liczba użytkowników udzielająca wsparcia na forum (openlinksys.pl), tutaj bez Cezarego jest dramat (choć niekiedy inni użytkownicy czasami łatwiej mogą dotrzeć z rozwikłaniem jakiegoś problemu), kolejną rzeczą jest opisywana wyżej dostępność konfiguracji prawie wszystkiego w GUI (i plus i minus-dla mniej zaawansowanego użytkownika soft staje się mało czytelny), trudniejszy do ustawienia QoS, na słabszych routerach typu Asus WL-500...gorzej działający (zamulający łącze internetowe), firewall in minus (nie wiem czy skuteczniejszy, bezpieczniejszy w działaniu ale nie oto chodzi że podstawa to zapora sieciowe a inne usługi mogą nie działać). Do tego wszystkiego dochodzi większy wybór sprzętu pod Open-Wrt (czasami o wiele tańszego i bardziej wydajnego ale i też bardziej profesjonalnego-konstrukcje Alixa, JJPlus, RS-Pro...) a już z dua-band przy wyborze sprzętu z Tomato to jest dramat. Wisienką na torcie w przypadku Gargoyle są obrazy firmware od Cezarego w wersji PL, ze wsparcie w urządzeniach posiadających USB obsługi modemów 3-4G i w zależności od wielkości pamięci flash inne dodatki (print-serwer,ftp...). Na podsumowanie mogę dodać iż dla niezaawansowanego użytkownika z oczywistych względów (ilości ustawień zawartych w GUI) łatwiej jest wyklikać ustawienia dostępne w GUI Gargoyle od dostępnych w Tomato. smile

15 (edytowany przez geos 2012-11-06 09:48:23)

Odp: po co to Gargoyle?

a ja uważam, że takie tematy są potrzebne. i nie mam zamiaru nikogo obrażać.

jako zupełny laik pierwszą rzeczą która mi się rzuca w oczy to niespójność gargoyle względem lezącego pod nim openwrt. przykład: mam podefiniowane przydzielanie adresów DHCP ale gargoyle tego nie pokazuje w swoim interfejsie. dlaczego? czy to jest właśnie poprawna prezentacja ustawień systemowych?

http://imageshack.us/a/img811/314/dhcpf.jpg

rozdźwięk ten jest o tyle wkurzający, że dopóki nie posiądziesz większego wtajemniczenia w temat i nie doczytasz o openwrt, uci, pliku /etc/config/dhcp to patrząc przez interfejs www gargoyle nie będziesz miał żadnego pojęcia, że mimo, że gargoyle niczego nie pokazuje to tak naprawdę coś jest ustawione. a jak już posiądziesz pewien poziom i wiesz jak "natywnie" ustawić sobie przydzielanie adresów, wiesz gdzie to sprawdzić w systemie to zaczynasz się zastanawiać "po co ci interfejs graficzny, który nie prezentuje rzeczywistych ustawień i wartości?"

jak dla mnie to jest cecha, o której w sumie nigdzie nie wyczytasz dopóki sam nie się zderzysz z problemem i nie spędzisz kilku godzin nad zastanawianiem się "co ustawiłeś źle" skoro nic nie widać. niczego źle nie ustawiłeś, to gargoyle. pomoc Cezarego i życzliwych osób jest w stanie wyprostować światopogląd.

podobnie na stronach openwrt można przeczytać jak łatwo ustawić MAC address hot swap. ale niestety nie z poziomu gargoyle, które podnosi larum, że nie można sparować dwóch adresów mac do jednego ip. tym samym nakładka miesza w głowie co można a czego nie można. jest niespójna, ogranicza rzeczywistość. i znowu zaczynasz się zastanawiać: skoro już wiesz, że jednak można to po co ci interfejs graficzny, który wrzeszczy że nie można?

tak więc uważam, że gargoyle w pewien sposób trochę mąci i moim zdaniem wymaga dopracowania. niech przynajmniej prezentuje ustawienia a nie tylko to co prezentować potrafi. jeśli chodzi o tomato to w tym zestawieniu uważam go za produkt "kompletny" i dojrzały w tym sensie, że decydując się na niego nigdy np. nie musiałem się zastanawiać czy dobrze prezentuje ustawienia i nie musiałem zagłębiać się w bebechy szukając drugiego dna.

nic to, kontynuuję swoją walkę smile niewiele bym zrobił bez pomocy osób na tym forum za co bardzo dziękuję.

pozdrawiam,
geos

16

Odp: po co to Gargoyle?

Gui gargoyle robi niektóre sprawy po swojemu. Różnice są duże, a gargoyle nie jest po prostu nakładką na openwrt jak LuCI. W większości przypadków rzeczy ustawione ręcznie w openwrt nie wyświetlą się w Gargoyle. Masz to robić przrz gui i tyle.

Następstwa są jeszcze poważniejsze - np. może być tylko jedna sekcja wan i lan i mają sie dokładnie tak nazywać. Gargoyle nie wyświetli też więcej interfejsów radiowych, może być tylko jeden. Drugi jeżeli jest 5GHz to tak, ale tez możliwość jego ustawienia jest w ograniczonym zakresie.

Po prostu rządzi się swoimi prawami i trzeba robić to przez gui  lub ręcznie, ale zgodnie w ideologią gargoyle.

Masz niepotrzebny router, uszkodzony czy nie - chętnie przygarnę go.

17

Odp: po co to Gargoyle?

Cezary napisał/a:

Gui gargoyle robi niektóre sprawy po swojemu. Różnice są duże, a gargoyle nie jest po prostu nakładką na openwrt jak LuCI. W większości przypadków rzeczy ustawione ręcznie w openwrt nie wyświetlą się w Gargoyle. Masz to robić przrz gui i tyle.

Następstwa są jeszcze poważniejsze - np. może być tylko jedna sekcja wan i lan i mają sie dokładnie tak nazywać. Gargoyle nie wyświetli też więcej interfejsów radiowych, może być tylko jeden. Drugi jeżeli jest 5GHz to tak, ale tez możliwość jego ustawienia jest w ograniczonym zakresie.

Po prostu rządzi się swoimi prawami i trzeba robić to przez gui  lub ręcznie, ale zgodnie w ideologią gargoyle.

dokładnie. ale uświadomienie sobie tego wymaga trochę czasu, prób i błędów, wkurzających pytań na forum smile i cierpliwości odpowiadających. nie jest to takie oczywiste i nie zawsze  można o takich różnicach przeczytać w jednym z pierwszych dokumentów, które wpadną do ręki. nie miałem tego szczęścia aby być świadomym różnic od początku i jak widać  rozgryzienie tematu z pomocą tego forum oraz samego openwrt zajęło trochę czasu. teraz bardziej kieruję się w stronę opanowania czystego openwrt.

pozdrawiam,
geos

18

Odp: po co to Gargoyle?

Z drugiej strony - spróbuj LuCI, które jest zupełnie nakładką na uci i openwrt. Tyle że ustawienie tam niektórych rzeczy to męczarnia, już szybciej z palca to zrobić.

Masz niepotrzebny router, uszkodzony czy nie - chętnie przygarnę go.

19

Odp: po co to Gargoyle?

na razie właśnie kieruję się w stronę "z palca". coraz bardziej podoba mi się to, informacje oceniam jako spójne. czasami ciężko mi zrozumieć niektóre sprawy, używany język wymaga doczytania dokumentacji, artykułów, ale wiadomo jest to koszt "wejścia" w temat i poznania nowych rzeczy. co też mi się podoba i nawet jeśli zajmuje sporo czasu to nie kończy się prostowaniem światopoglądu jak miałem w przypadku gargoyle.