ambrozy5 napisał/a:szyper napisał/a:No ale router (fakt ze ma moc na 10Gbe) za 2569 zł, który tylko jest routerem?
A co ma jeszcze robić router? Obiad ? Nat + qos+ adblocker + vpn + czasem wifi i ew jakis maly docker i tyle.
W nim płacisz za porty 10Gb i dobry hw z ppe no i soft ktos musi zrobic, mikrotiki i inne produkcyjne aruby etc to dopiero kosztują z licencjami.
Ja podobne podejście przyjąłem.
Pierwszy router - zamiennik za padnięty stary domowy Asus Rt-N16. Wymagania:
- proste pudełko, nie wyglądające jak pająk 
- dużo wydajniejszy od starego
- WiFi 5GHz
- 2 porty USB (pendrive i UPS APC)
- co najmniej 6 portów ETH
- możliwość wgrania OpenWRT
Wtedy gdy planowałem zakup to była optymalna dla mnie opcja - QHora-301W za 1195,98zł na Amazonie.
Drugi, też QHora-301W, kupiłem do firmy w podobnym czasie tylko od polskiego dystrybutora.
Trzeci, QHora-322, też do firmy (główna siedziba). Tu już można było poszaleć. Nawet rozważałem coś do szafy rack.
Ale z tego co pamiętam chyba nic ciekawego nie było na czym można uruchomić OpenWrt. Dlatego został wybrany QHora-322.
Plusy:
- 3 porty 10GbE
- 6 portów 2,5GbE
- wewnętrzne gniazdo PCIe (podpięty dysk)
Minusy:
- cena, faktycznie sporo ale w porównaniu z własną twórczością nie tak źle (płyta PC, karty ETH, obudowa itp)
Generalnie przy zakupie do firmy wymóg był taki że ma działać. Bez własnej rzeźby, składania z płyt PC itp.
Na każdym z tych routerów jest OpenWrt (QHora-322 - wgrany OpenWrt Puzzle m902). Na każdym z nich po klika serwerów VPN, routery spięte tunelami WireGuard. Wszystko działa bez problemów i wydajnie. Nie jestem zwolennikiem wyciskania 7 potów ze sprzętu i wysycania łącza na max. Po prostu jak działa w normalnej pracy i nikt się nie skarży to nie ruszam 