Serwus!
Pierwsze uruchomienie ów sprzętu i zachwyt, z czasem trochę zmalał. Dlatego chciałbym by bardziej doświadczeni wypowiedzieli się chłodniej z innego kąta.
Wstępem: T-Mobile - Internet bez limitu danych 60 Mb/s z roku 2017 na początku wymiatało z B525-23a z czasem gorzej, a ostatni rok tragedia w szczycie ledwo 5 Mb/s po za 20 Mb/s, później próba aktualizacja softu zmodyfikowanej z "dinis (2021)", wrzucenie Huawei na strych i tylko jako modem do WNDR3700v4 to się trochę poprawiło, ale wciąż to nie to. Łączę się do BTSa NetWorkS! obsługującego 4 pasma 800/1800/2100/2600, obłożenie jego jakieś tam jest w końcu jest położony w centrum miasta.
Zakup MF286D dla agregacji 3 pasm i czegoś świeższego. Pierwsze uruchomienie godz. 15 i pełna prędkość DL 60 Mb/s z wysokimi peakami, a poprzednik ledwo 20 Mb/s wyciągał. Uruchomił się z Nordic B07, wymusił aktualizację do B08, później wyłączyłem z nadzieją na zrobienie dumpów do bazy, ale wciąż nie zaopatrzyłem się w usb-ttl. Przez małe niedogodności zaktualizowałem aż do B12.
Do rzeczy. Małe niedogodności to: reset? wydaje mi się że tylko w godzinach nocnych miały one miejsce, zerwanie jednorazowe połączenia WiFi oraz 4G (uptime od nowa) i po +/- minucie powrót i na dłużej spokój. Wyłączone: agregacja UL, planowane resety itp.
Zauważyłem że: pasma głównie się trzyma 2600, choć miewał jako main 2100 czy 1800. Przy obciążeniu agreguje 3 pasma, choć czasem zdarzyło się że tylko 2 pasma (nocą). Największy uptime kojarzę +/- 72h.
Zatem: Winny sprzęt i zwracać, bo kończy się 14 dni zwrotu. Czy takie uroki infrastruktury? Domyślam się że auto przełączenie maina powoduje zerwanie połączenia?
Za wszelki głos z góry dziękuję. Pzdr.