Temat: Co zamiast TP-Link wr842nd
Witam
Wczoraj w niewyjaśnionych dla mnie okolicznościach padł mi wr842nd. Było tak wiedziałem że będzie burza to wyłączyłem cały sprzęt w domu z prądu. Na strychu został tylko e3372 z podpiętą anteną podłączony do Nexx'a (również odłączony z prądu). Z Nexa szła skrętka do TP-Linka. W pewnym momencie tak walnęło aż żarówki zgasły na chwile. Podobno walnęło w płot ok 15 m od domu. Po wszystkim włączam sprzęty i bilans wyszedł taki, że w Nexx'ie mam spalony jeden port a TP-Link się włącza ale nie mogę się do niego dostać, spalony jest WAN i pierwszy LAN (świeci cały czas) do routera mogę się dostać przez failsafe a po wystartowaniu Gargoyle normalnie już nie. Nie wiem co się stało przecież wszystko było odłączone z prądu. Gdyby walnęło w antene od LTE to bym miał ją spaloną razem z modemem i Nexx'em. Jednak to wszystko działa (za wyjątkiem portu uwalonego przez TP-Linka). Miałem podobny przypadek z 1043nd, też wszystko było odłączone z prądu tylko 2 kable miał do kompa i do routera na zewnątrz na balkonie 3 m nad ziemią miał podłączone. Może mi to ktoś wyjaśnić dlaczego TP-Link padł?? Kiedyś taki znajomy elektronik się śmiał ze sprzętu TP-Linka że one się palą nawet wtedy, kiedy w sąsiedniej wsi burza jest . Coś w tym musi być.
Do sedna potrzebuje teraz jakiejś alternatywy dla TP-Linka. Musi się nadawać pod najnowsze Gargoyle i mieć wifi w standardzie n, nie musi mieć USB. Pewnie coś używanego i niedrogiego. Nie potrzebuję 5GHz. I najważniejsze odpornego na wyładowania atmosferyczne szczególnie kiedy jest odłączony od prądu :\