g0f3r napisał/a:Jeśli chodzi o polskie podwórko, po to mamy choćby plix'a, a co do oburzenia rozumiem wahania +-20% a jeśli tego ISP nie jest w stanie zapewnić poproszę taryfę w dół. Ot, cały problem.
No ale masz zapisane w umowie te +/- 20% czy nie? Jak nie, to nie ma co tu rozumieć. Możesz mieć i 1 Mbps, i wciąż jest to zgodne z umową, którą sam podpisałeś (zakładając, że na łączu Ty - sieć operatora nadal jest 250 Mbps, bo to o ile pamiętam, gwarantują... chyba?). Ja nie stoję po żadnej ze stron, ale jak ktoś mi podkłada do podpisania papier, w którym jest napisane "do 250 Mbps", to jestem na tyle kumaty, że wiem, że to nie jest "zawsze 250 Mbps", ba! To przecież nie oznacza nawet, że taką przepustowość osiągniesz kiedykolwiek w trakcie korzystania z tej usługi.
Ludzie rzucili się na te łącza jak nierozsądni wariaci omamieni cyferkami. Podobnie jest zresztą teraz z Netią, która daje nawet 300 Mbps w ofercie "Gigakablówka". Testowałem, zrezygnowałem, ale nie ze względu na przepustowość tylko brak możliwości postawienia swojego routera jako wyjście na świat (nawet podmiana modemu mi nie wyszła).
A wystarczyło... zachować się rozsądnie i po prostu zaczekać. Pierwsze komentarze niezadowolenia "bo ja mam tylko czasami te 250 Mbps, a zazwyczaj to tak ~100 Mbps" pojawiły się już w pierwszych tygodniach działania tych ofert.
Są w sieci rankingi operatorów i można sobie pooglądać jak to wygląda w ogóle - pingi do różnych stron świata, przepustowości w zależności od pory dnia itd. I na podstawie tego wybrać sobie ofertę. Skoro siada Ci łącze w okolicach godziny 17, to łatwo domyślić się dlaczego
O tej porze następuje rozpoczyna się tzw. góreczka. Wszyscy rozpoczynają popołudniowe przeglądanie internetów.