Hej,
mam taki problem po skonfigurowaniu całości:
Po rozpoczęciu transferu po Wifi po paru GB połączenie sieciowe "pada". Z tego co zauważyłem, po ok 4 GB (komunikacja po sieci lokalnej, do/z NAS po samba), urządzenia są odłączane z sieci bezprzewodowej.
W logach znalazłem tylko to(przez webgui), w /var/log nic nie mam.
May 31 12:12:09 Gargoyle_Router_TP_Link daemon.info hostapd: wlan0: STA ADRESS_MAC IEEE 802.11: authenticated
May 31 12:12:09 Gargoyle_Router_TP_Link daemon.info hostapd: wlan0: STA ADRESS_MAC IEEE 802.11: associated (aid 1)
May 31 12:12:09 Gargoyle_Router_TP_Link daemon.info hostapd: wlan0: STA ADRESS_MAC WPA: pairwise key handshake completed (RSN)
May 31 12:18:36 Gargoyle_Router_TP_Link daemon.info hostapd: wlan0: STA ADRESS_MAC WPA: group key handshake completed (RSN)
May 31 12:24:27 Gargoyle_Router_TP_Link daemon.info hostapd: wlan0: STA ADRESS_MAC IEEE 802.11: disconnected due to excessive missing ACKs
May 31 12:24:57 Gargoyle_Router_TP_Link daemon.info hostapd: wlan0: STA ADRESS_MAC IEEE 802.11: deauthenticated due to inactivity (timer DEAUTH/REMOVE)
Gdzie ADRESS_MAC to MAC laptopa (ale problem występował też na smartfonie).
Wykonanie takiego samego transferu, ale z użyciem innego AP (Thompson od UPC) nie sprawia problemów. Sugeruje to, że coś jest nie tak z Gargoyle'm.
Na moje oko: albo interfejs radiowy się sypie (co byłoby dziwne), albo coś a'la stateful firewall (to sugeruje mi komunikat o ACK z logów).
Byłbym wdzięczny za info:
a) jak to lepiej zdiagnozować i jak znaleźć lepsze logi
b) jak to naprawić 