Temat: Toshiba 500GB USB3.0 awaria pod TP-Link WDR-3600 + Gargoyle
Witam wszystkich forumowiczów.
Mam problem jak w temacie, założony również na elektrodzie, tylko tam skupiłem się bardziej odzyskaniu danych.
http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2817107.html
Tutaj liczę na znalezienie odpowiedzi na pytanie "dlaczego".
Otóż kilka dni temu nabyłem router jak w temacie -> głównie po to, żeby zrobić sobie dysk sieciowy. Ponieważ do tej pory posiadam LinkSysa z wgranym tomato, więc bez oporów z miejsca zainstalowałem Gargoyle.
Następnie podłączyłem do niego dysk (dwie partycje, 20BG na FAT32 i reszta na ntfs) i zacząłem się bawić. Nie znam się na protokołach udostępniania (CIFS, FTP, etc.), więc wszystko odbywało się metodą prób i błędów. W pewnym momencie, kiedy po raz kolejny zatwierdzałem zmiany, router się zawiesił. Odczekałem trochę, ale w końcu go wyłączyłem (przyciskiem). Nie wiem, czy to był mój błąd, ponieważ wtedy jeszcze nic nie zauważyłem. Kiedy wszystko zostało skonfigurowane, router wraz z dyskiem stanęły w docelowym miejscu. Następnego dnia okazało się, że część danych zniknęła. Partycje nieuszkodzone, ale wywaliło część plików i jak do tej pory bezskutecznie próbuję je odzyskać.
I teraz kilka pytań do tych, którzy orientują się w materii lepiej ode mnie:
1. Czy dobrym pomysłem było podłączanie dysku bezpośrednio pod router, bez dobrego, aktywnego huba usb?
2. Czy podczas restartu routera może nastąpić jakiś spadek napięcia na porcie usb, który doprowadził do uszkodzenia części danych? Jeżeli tak, to każda przerwa w dostawie energii (u mnie zdarza się dość często) może skutkować krachem dysku...
3. Na elektrodzie poproszono mnie o wrzucenie logów z routera. Z tego, co widziałem to w interfejsie widać +- ostatnie 24h, a w momencie, kiedy mnie o to zapytano, od awarii upłynęło więcej czasu. Czy wszystkie logi są trzymane gdzieś w pamięci? Czy mogę je jakoś podejrzeć?
4. Kiedyś miałem na tym dysku zainstalowane Ubuntu. Podczas pracy z systemem czasem zdarzało się najprawdopodobniej rozłączenie dysku z komputerem na ułamek sekundy i system przestawał pracować (ale nigdy nie straciłem żadnych danych). Czy takie "mikro-rozłączenie" z routerem mogło spowodować utratę danych?
Będę wdzięczny za pomoc. Pozdrawiam