Temat: MR3020+Huawei E3131s-2 Zwis modemu.
Witam.
Po ciężkich bojach zmontowałem koledze małą stację pogodową.
Mózgiem jest MR3020 z zewnętrznym aktywnym hubem USB (zasilacz bodajże 2A) do którego podpięty jest pendrive z extroot, moduł 1wire /dev/ttuUSB0 (do czujników ds18b20) oraz modem Huawei E3131-s2 z kartą aero.
Urządzenia pracuje w kotłowni więc nie mam do niego łatwego dostępu więc muszę znaleźć skuteczne rozwiązanie problemu który się pojawił.
Początkowo zestaw testowałem w domu. Wszytko było ok przez jakiś czas. Po kilku dniach dioda modemu miga a netu brak. W logach widać że próbuje się łączyć od kilku godzin i nic.
Zrobiłem skrypt (a słaby jestem w te klocki więc podparłem sięgotowacami z forum) który sprawdza pingi i jak niema to podejmuje działania:
1. pomysł to reboot routera - nic nie daje router sie restartuje a modem dalej wisi
2. skrypt z tego forum
Odkopałem to, żeby nie mnożyć bytów, chcąc zapytać o coś, co produkuje się u mnie w wyniku obsługi tych sporadycznie, ale jednak występujących zawieszeń modemu. Skutecznie, jak dotąd (3x na przestrzeni uptime >4d modemu palcem nie tknąłem), wydaje się, że pomaga wysłanie do modemu kombinacji, o której ktoś gdzieś tu wspominał w laicki, sklecony metodą prób i błędów obserwacjami pod picocom sposób, mianowicie:
/usr/bin/gcom -v -d /dev/ttyUSB0 -s /etc/gcom/resetmodem.gcomtakiej treści:
opengt set com 115200n81 set comecho off set senddelay 0.02 waitquiet 0.2 0.2 flash 0.1 :start send "AT+CFUN=4^m" get 1 "" $s print $s sleep 5 send "ATZ^m" get 1 "" $s print $s sleep 5 send "AT+CFUN=6^m" get 1 "" $s print $s :continue exit 0
Niestety efekt ten sam. Modem nie wstaje
3. echo "AT^RESET" > /dev/ttyUSB1 czy też echo na ttyUSB2 lub ttyUSB3 nic nie pomaga - chyba że komenda zła lub sposób jej podania
4. Reset usb.
Tu problem bo pod usb routera pracuje także extroot wiec odłączanie zasilania to średni pomysł.
Poczytałem wątki o hub-ctrl i usb-reset.
Wydawało mi się że któreś z nich (nie stety nie pamiętam teraz kóre a niemam fizycznego dostepu do routera) zadziałało. Zrobiłem test dla modułu 1wire. Znikną , potem pzywóciłem go i w dmesg pokazało.
Znalazłem port dla modemu. Test wyszedł podobnie jednak "po powrocie do życia" nie połaczył się.
5. reset usb potem reboot routera - dalej brak łaczności
Poddałem sie i wyjąłem go z portu i podłączyłem ponownie - net wstał szybciutko.
Kilka dni było ok. Zamontowałem zestaw do kotłowni ( z dodatkową antena ale zasięg i tak jest OK). Teraz nie wytrzymuje nawet pełnego dnia. Co dziennie muszę się fatygować.
Nie ma prawidłowości w godzinach zwisu. Ustawiłem go żeby o 00:00 się restartował sam. Więc zawsze jego cykl pracy jest taki sam. Jednego dnia o 4 rano innego o 19 niemam już przesyłanych danych.
Doradźcie prosę co mogę zrobić aby go resetować skutecznie.
Najlepiej żeby to była np. komenda którą wysyłam echo " xxxx " > na modem ale każdy inny skuteczny sposób akceptuję.
Zaznaczam ze brak mi umiejętnosci żeby montowac jakiś tranzystor w hubie sterowany przez gpio i fizycznie odcinający zasilanie. Ogólnie ja i prąd się nie lubimy :-(.
Dodam też że modem ani router nie jest specjalnie obciążony. Jedyne co robi to co 10 minut odczytuje z 5 czujników temperaturę i wysyła ja przez net na mój serwer mysql oraz zastawia tunel ssh.