SSH (chyba) wgrane, ale nic się nie zmieniło.
Wstaje i naparza ARP'ami jak głupi. Na żadne zaczepki (SSH, ICMP etc.) nie reaguje... :-/

EDIT:
Hard reset metodą 30-30-30 załatwił sprawę. Chińczyk wstał i zachowuje się grzecznie. :)
Mam deweloperski firmware i SSH, można bawić się dalej.

Witam po długiej przerwie. smile
Planowałem wgrać alternatywny firmware do mojego 3G, zgodnie z manualem wspomnianym na tym forum, ale napotkałem dziwny problem po wgraniu deweloperskiego softu ze strony MiWiFi. Sama aktualizacja przez interfejs www przebiegła pomyślnie, router wstał, zapalił niebieską diodę, widać jego sieć WiFi, ale nie można się do niego podłączyć ani przez wifi, ani kablem.
Niezawodny Wireshark podpowiada, że routerek jest bardzo mocno zajęty zalewaniem sieci tysiącami pakietów ARP i prawdopodobnie dlatego nie ma czasu na nic innego...
Łatki SSH wgrać nie zdążyłem, zresztą pewnie i tak bym się nie połączył zważywszy na jego zachowanie.
Spotkał się ktoś z tak osobliwym zachowaniem? Jak to ugryźć?

A czy ktoś testował taki wynalazek -> http://www.media-tech.eu/produkty/akcesoria-USB/MT5017 ? Można to kupić za 50-60 pln.
Ilość portów chyba zaspokoi potrzeby każdego, funkcjonalność też wydaje się być ok. Tylko... czy to działa? wink

Po aktualizacji Gargoyla z bodaj 1.3.11 do 1.5.4 na moim 1043ND bardzo ucieszyłem się, że podawane przez program zużycie pamięci wyraźnie spadło. Na starej wersji było zwykle ok. 95%, a na nowej 46%. Super! Tyle tylko, że konsolowe polecenie free nie potwierdza tych rewelacji. Sprzed chwili:
Gargoyle:
Użycie pamięci:13.4MB / 28.6MB (46.9%)

Konsola:
root@Gargoyle:~$ free
              total         used         free       shared      buffers
  Mem:        29380        28132         1248            0         3604
Swap:            0            0            0
Total:        29380        28132         1248

Co o tym sądzić?

5

(6 odpowiedzi, napisanych Oprogramowanie / Software)

Czy nowe obrazy z Gargoyle'm zawierają omawianą niedawno na forum funkcjonalność uruchamiania serwisów dopiero po zamontowaniu nośnika?

Witam!
Mam pytanko do doświadczonych użytkowników tego routera. Otóż wymyśliłem sobie idelane (z punktu widzenia wystroju i wygody obsługi w moim pokoju) miejsce na zamontowanie routera. Chciałbym go podwiesić pod szafką wiszącą (tak jak się montuje np. radia kuchenne) wykorzystując fabryczne otwory na spodzie obudowy. Pudło wisiałoby wtedy do góry nogami, czyli zmieniłby się kierunek przepływu powietrza przez obudowę. Czy taki montaż mu nie zaszkodzi? Ktoś już tak zrobił i używa? Nie zauważyłem na razie aby routerek zbytnio się nagrzewał podczas pracy w normalnej pozycji, ale zapytać zawsze warto... smile

Nie jesteś sam: http://eko.one.pl/forum/viewtopic.php?id=1360. Też chciałbym wiedzieć dlaczego tak się dzieje?
Na razie śmigam na zmienionym MAC w kompie, ale nie jest to idelane rozwiązanie...

Jak się można było spodziewać po zmianie MAC w laptopie wszystko zaczęło śmigać. Tyle, że jak już wspomniałem lepiej byłoby mieć ten adres niezmieniony. Może jednak istnieje inny sposób obejścia problemu?

Cezary napisał/a:

Tak na szybko - zmień sobie adres w laptopie, później szukaj przyczyny.

Sęk w tym, że ja wolałbym go (znaczy adresu MAC w laptopie) nie ruszać.
To mi zapewnia tzw. ostatnią deskę ratunku - jeśli tp-link zacznie figlować, a mnie nie będzie w domu, to żona spokojnie wypnie kabelek od ISP z gniazda WAN, wetknie w laptopa i dokończy  pracę.  Po zmianie MAC w lapku tę możliwość stracę...

Witam!
Mam problem podobny do opisanego w tym wątku: http://eko.one.pl/forum/viewtopic.php?id=1323 .
Moja konfiguracja:
- laptop z kartą ethernet i wi-fi
- desktop z kartą ethernet
- tytułowy TP-Link.

Mój ISP sprawdza adres MAC i ma zarejestrowany adres karty ethernetowej laptopa, więc po zakupie routera wykonałem klonowanie MAC przydzielając TP-Linkowi adres identyczny z adresem karty notebooka. Na fabrycznym sofcie działało to bezbłędnie: internet miałem na obu komputerach, a na laptopie dodatkowo mogłem wybrać połączenie kablem lub przez wi-fi.
Wczoraj zainstalowałem obraz OpenWrt z Gargoyle pobrany z eko.one.pl (wersja z 16.01.2011). Powtórzyłem operację klonowania MAC i tu nastąpiła sromotna porażka. Internet nie działa przy podłączeniu laptopa kablem (czyli router nie przekazuje pakietów do tej karty, która ma identyczny MAC jak on sam). Na desktopie i na laptopie podłączonym bezprzewodowo działa bez problemu. Sprawdziłem Wiresharkiem, co widać przy próbie korzystania z sieci przez to problematyczne połączenie. Otóż wygląda na to, że komputer dostaje mniej więcej jeden na kilkanaście, kilkadziesiąt spodziewanych pakietów. Przy próbie dostania się na jakieś www laptop dostaje odpowiedź z serwera DNS z prawidłowym IP tej strony, po czym laptop cierpliwie wysyła SYN i raz na jakiś czas nawet dostanie odpowiedź, ale potem znowu długo długo nic. Przy pingowaniu odpowiedź uzyskujemy mniej więcej raz na 20 zapytań.
Rozumiem, że sytuacja w której do switcha wpięte są dwa różne urządzenia przedstawiające się identycznym MAC nie jest zbyt komfortowa, ale jakoś fabrycznemu firmware to nie przeszkadzało... wink
Sytuacja jest dość typowa, więc jakoś nie chce mi się wierzyć, że twórcy OpenWrt tego nie przewidzieli. Pewnie o czymś nie wiem... Pomożecie?