Witajcie,
Po zagadkowych zanikach APków w jednej z sieci którą się opiekuję przeglądam wszystko co jest poustawiane i chciałbym prosić o weryfikację, bo coś mi nie idzie.
Dostawca netu to Orange niestety z FunBoxem.
Ustawiony adres LAN: 192.168.3.1, wifi OFF, DHCP OFF.
Do niego podpięty jest Router Gargoyle 1.14 (na WNDR4300)
Jego adres to 192.168.1.10.
WAN: 192.168.3.2
Brama: 192.168.3.1
DHCP uruchomione w zakresie 1.50 - 1.80
WiFi na routerze jest wyłączone.
Dalej podpięty przewodem AP z Gargoyle 1.10 (stary bo to stary router i nic nowszego nie ma - TP-Link TL-WR841N/ND v11)
Praca w trybie Gateway, WAN wyłączony.
Adres LAN 192.168.1.253
Brama 192.168.1.10
DNS custom ustawione na 192.168.1.10
Praca wifi w trybie AP.
DHCP na nim wyłączone.
Teraz jeszcze dalej stoi następny punkt podpinający się do AP po wifi.
Praca w trybie Wirelessbridge/repeater na Gargoyle 1.10 (też stary bo router stary - TP-Link mr3220 v1)
Adres LAN: 192.168.2.60
Adres Bramy: 192.168.1.10
WAN ethernet port: Bridbet to LAN.
Było na nim rozgłaszanie sieci dalej ale wyłączyłem bo większość i tak łączyła się do poprzedniego AP.
Do tego urządzenia podpięty kablem komp z wpisanym z palca IP a klasie .1.x
brama 192.168.1.10
DNSy 192.168.1.10
W teorii wydaje się wszystko OK, w praktyce:
komp za AP Client podpięty do niego na przewodzie nie ma netu,
AP będący tuż za routerem głównym nie daje DHCP.
Zaczęło się to od zmiany Gargoyle na routerze z v1.13 na 1.14.
Co jest nie tak skonfigurowane?
Żeby było bardziej zagadkowo po spięciu wszystkiego działało kilkanaście godzin, potem przestało.
Może mi ktoś napisać gdzie robię błąd?
Czy może v1.14 jeszcze mało stabilne jest?
Niestety każda zmiana softu na routerze to postój całej sieci więc nie mogę tak zmieniać tego na pstryknięcie palców.