Temat: 1043ND stopniowo umierał po burzy
Witam,
W piątek przeszła dosyć groźna burza. Spaliło mi modem ADSL Thompson SpeedTouch 330 (sprawdzałem pod windowsem, niby się zainstaluje ale nie połączy z internetem) podłączony był przez hub usb (sprawdzałem sprawny) i pendrive jako extroot (także sprawny). A teraz do sedna. Pierwsze niepokojące objawy to niedziałające porty lan i wan. Przy podłączeniu do rutera nie świeciła się dioda odpowiedzialna za dany port a także komputer nie wykrywał połączenia - tak jak by kabel nie był w ogóle podłączony, czerwony krzyżyk. Wi-Fi działało w porządku. Nawet podpiłem modem 3G i skonfigurowałem internet - wszystko ok. Dlaczego nie działają porty lan? więc pomyślałem sobie że zresetuje router do ustawień fabrycznych - i też tak zrobiłem
po restarcie wi-fi jest wyłączone domyślnie więc się już do routera nie dostałem, lan dalej nie działa i na dodatek przestało działać USB, cokolwiek by nie podłączył dioda nie mignie. Udało mi się wejść w tryb Tryb failsafe ale niestety nie mogę się połączyć przez putty, komputer "twierdzi" że nie ma podpiętego kabla lan - czerwony krzyżyk.
Jest sens pchać się w koszty i kupować kabelek CA42 z nokii aby próbować go jeszcze reanimować? czy to wina tej przeklętej burzy i router uszkodził się fizycznie? Na gwarancję go nie oddam bo zrobiłem ram moda.
Za wszystkie sugestie z góry dziękuję.