Znalazłem rozwiązanie.
Biłem się z myślami czy się przyznawać czy nie ukręcić sprawie łba, ale stwierdziłem, że trzeba się skupić na faktach. Nie mogłem o sprawie przestać myśleć, niestety, diagnostykę zacząłem od strony przeciwnej niż tej, której powinienem. Okazało się, że kabel był niesprawny. Prawdopodobnie mój sierściuch go uszkodził. Dopiero dziś przed północą wziąłem go na tester. Żyła nr 6 nie przewodziła. Wymieniłem kabel i wszystko działa. Uszy mi płoną ze wstydu. Nie pierwszy raz narobiłem sobie tutaj wstydu. Dzięki za pomoc i cierpliwość.
Wydaje mi się, że na niższej wersji firmeware było nawiązywane połączenie 100 Mbit i dlatego działało, a na nowszej 1Gbit (które wymaga wszystkich czterech przewodów) już pojawiały się problemy.
Mam nadzieję, że Cezary mnie nie wpisze na czarną listę.
Kłaniam się i bardzo serdecznie Was pozdrawiam.