Tego nawet nie ma jak porównywać. Luci jest i było (i zaraz dostanę za to po głowie) tylko nakładką na uci, i mimo wszystkich zmian które miały to zmienić nadal służy w 90% przypadków tylko do ustawienia opcji, ale czy ich potrzebujesz czy nie i co one zrobią to już sam musisz wiedzieć. Gargoyle zaś jest łatwiejsze do ogarnięcia przez zwykłego użytkownika bo przypomina bardziej oryginalne softy gdzie masz przycisk czy opcję a reszta robi się sama pod spodem (np. openvpn). Ale to z kolei jest wadą bo musisz funkcjonować w ramkach narzuconych przez gui, zrobić inaczej i po swojemu jest często niemożliwe bo albo gui tego nie przewiduje albo przy najbliższej okazji gui i tak nadpisze to po swojemu bo nie umie tego zrobić inaczej. W przypadku luci możesz być leniwy i klikać te opcje w gui, a możesz także ustawić edytorem wszystko w pliku, co najczęściej jest szybsze do zrobienia. Luci ma tą zaletę że pilnuje poprawności opcji a często także daje listę możliwych do ustawienia, co w przypadku ręcznego ustawienia trzeba po prostu widzieć co można ustawić (i w jakim pliku).
Nawiązując do "komercyjnego" świata to luci można przyrównać do oprogramowania mikrotika który uważany jest za piekielnie trudny dla początkujących ale wspaniały dla kogoś kto wie co chce zrobić (dla przykładu: alby zrobić serwer dhcp trzeba osobno: przypisać adres ip na interfejsie czy bridge, zrobić pulę adresową, zrobić network. zrobić serwer dhcp wybierają stworzone wcześniej elementy), zaś gargoyle można przyrównać np. do softu tplinka w który jest po prostu: włącz/wyłącz (jak mamy odrobię szczęścia to znajdziemy jeszcze wybór zakresu przydzielanych adresów ip, ale już nikt nie nazywa tego pulą adresową).
Masz niepotrzebny router, uszkodzony czy nie - chętnie przygarnę go.