Temat: WDR4300 i pośpiech....
Witam.
I stało się. W pośpiechu wgrałem kopie konfiguracji z WR1043 do WDR4300. Nie pytajcie jak to się stało...
Ale po kolei.
W sieci mam na gargulcu 1043 (1.10.0.1) oraz 4300 (najnowszy-nie pamiętam jaki). Co jakiś czas robię sobie kopie konfiguracji.
Chciałem do 4300 wgrać poprzednią konfigurację (chodziło o szybkie uruchomienie starszych ograniczeń dostępu).
Przez przypadek/pośpiech/roztargnienie/wpływ sił nieczystych (niepotrzebne skreślić) zaktualizowałem 4300 plikiem z konfiguracją z 1043.
Oczywiście sprzęt zastrajkował ale trochę inaczej : uruchamia się, "postawi" sieć ze zmienioną nazwą na Gorgoyle (kanał 11), "słoneczko" miga ok. 2xsek., "można uruchomić" failsafe - "słoneczko" miga z 3-4xsek.
I zaczynają się schody. Do wifi nie idzie się zalogować. Próbowałem hasłem z 4300, 1043 oraz "password".
Po kablu jest tak : ustawiam IP kompa na 192.168.1.2, maska 255.255.255.0, uruchamiam PuTTY, wpisuję jako host adres 192.168.1.1 port 22 lub 23 (gdzieś takie info znalazłem), wybieram ssh i "open" - brak połączenia.
W ten sam sposób łącze się z 1043 i od razu prosi o login więc to nie wina PC-ta.
Czy w tym wypadku tylko kabelek szeregowy ?
ps Jeśli był już taki temat z podobnym przypadkiem to prosiłbym o linka bo nie mogłem znaleźć.