Temat: Anonimowe hotspoty a wyrok ETS.
Tylko to tu zostawię, biorąc pod uwagę różnego rodzaju sieci gościnne itp., o które użytkownicy często pytają.
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
eko.one.pl → Oprogramowanie / Software → Anonimowe hotspoty a wyrok ETS.
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Tylko to tu zostawię, biorąc pod uwagę różnego rodzaju sieci gościnne itp., o które użytkownicy często pytają.
Europejski Trybunał Sprawiedliwości właśnie zatopił jeden z fundamentów wolnego Internetu – otwarte, publiczne hotspoty. Wyrok w sprawie Tobiasa McFaddena, członka niemieckiej Partii Piratów, który od 2010 roku ma problemy z Sony, oznacza koniec anonimowości. Od tej pory bowiem każdy operator takiego otwartego hotspotu poniesie pełne konsekwencje prawne wszystkiego, co zrobili korzystający z niego użytkownicy.
No i bardzo dobrze. ![]()
Dotyczy to również każdej domowej sieci WiFi. Jeżeli zrozumiałem dobrze to przed udostępnieniem hasła do WiFi znajomemu zatrzymującym się na weekend będzie trzeba zebrać od niego dane osobowe.
A po co? Jak ufasz swojemu znajomemu to nie będzie on raczej generował problemów w sieci, a wtedy nikt do ciebie nie przyjdzie i nie będziesz musiał się tłumaczyć. Ja tak mam od 2 lat i jeszcze mnie nikt po sądach nie ciągał ale ja mam wifi na hasła. Jak ktoś chce korzystać, to mu mogę udostępnić ale na jasnych zasadach i póki co zdołałem zgromadzić większą grupkę ludzi, którzy jakoś potrafią z sieci korzystać bez generowania przy tym całej masy problemów. Nawet ci znajomi mogą sprowadzać nowych użytkowników do sieci ale mają świadomość, że jak tamci będą generować problemy, to i ten co ich zaprosił również poleci. System działa idealnie o ile się admin przykłada. ![]()
Ja nie mówię o zaufaniu a o sprawach czy czysto prawnych, bo z tego co zrozumiałem to od teraz posiadanie niezabezpieczonej WiFi jest praktycznie nie legalne. Natomiast, jeżeli nie będziemy zbierali danych osobowych użytkowników sieci a podamy im hasło to w razie problemów, my jako udostępniający łącznie będziemy brani odpowiadali prawnie za wszelkie przewinienia.
System, o którym piszesz wydaje się fajny, jednak jest kompletnie trefny a w razie problemów prawnych zostajesz na lodzie. Może sieję panikę ale ja sobie nie wyobrażam żebym wołał od znajomych dowodziki czy zbierał logi o ruchu w sieci tylko po to by ktoś sobie sprawdził FB.
Ja nie mówię o zaufaniu a o sprawach czy czysto prawnych, bo z tego co zrozumiałem to od teraz posiadanie niezabezpieczonej WiFi jest praktycznie nie legalne.
No tam pisze wyraźnie, że nic się nie zmienia w kwestii posiadania AP. Dalej go możesz mieć i udostępniać połączenie komu chcesz, nawet bez hasła i proszenia kogokolwiek o cokolwiek. Ale jak będą problemy, to zażądają od ciebie danych osób korzystających z hotspota, by ustalić, kto "hackował serwery NSA". Jeśli nie będziesz miał danych, lub będziesz się wzbraniał przed ich udostępnieniem, to sam poniesiesz konsekwencje jako właściciel sieci WiFi. Dlatego ja ci napisałem jak ja u siebie rozwiązałem problem z takimi użytkownikami. U mnie nawet jak ktoś chce pobierać obrazy z linuxami po p2p, to mi to musi zgłosić, bo inaczej mu zablokuję dostęp i wywalę z sieci i bynajmniej nie za pobieranie linuxów ale za pogarszanie jakości surfowania po sieci współużytkownikom. ![]()
Mój system nie generuje problemów prawnych i póki co jeszcze nikt nie przyszedł do mnie z wizytą. A jak przyjdzie, to logi mam. ![]()
I to te logi mi właśnie chodzi. Jaj je masz to możesz spać spokojnie.
E tam. Po prostu ludzie odwykli od bycia karanym za czyny dokonywane w świecie wirtualnym i teraz mają problem z przyzwyczajeniem się do ponoszenia odpowiedzialności za swoje czyny. Ta sytuacja z AP jest mniej więcej taka jak gdybyś wpuścił sześciolatka za kierownicę jadąc samochodem gdzieś na autostradzie. Dlaczego mało kto tak robi? Bo łatwo ustalić kto poniesie odpowiedzialność?
Czym się różnią te dwie sytuacje? Twój samochód -- twój AP, twój dzieciak -- twój klient WiFi. Albo ponosisz odpowiedzialność, za to co ludzie robią w twoim samochodzie/wifi albo nie powinieneś dotykać obu tych rzeczy. ![]()
@morfik, to jest zbyt duże uogólnienie. Do wifi można się włamać i co wtedy?
Chciałbyś ponosić odpowiedzialność, jakby ktoś ukradł Ci samochód i zrobił bardzo poważne przestępstwo?
Niech sprawdzą mój komputer i jeżeli nic nie znajdą to niech szukają w okolicy. Mają narzędzia to niech się wykazują, a nie od razu łapać pierwszego lepszego, bo tak jest łatwiej i kolejna belka lub gwiazdka przybędzie na pagonie.
W przypadku włamania to ty stajesz się ofiarą przecie. A do darmowego WiFi raczej nie da się włamać. ![]()
Rozumiesz już w czym problem? Teraz możesz sobie pójść w dowolne miejsce gdzie jest otwarte WiFi i narobić komuś poważnych problemów. Nie można ci nic zrobić, bo nie da rady cię w żaden sposób zidentyfikować. Dlaczego zatem nie miałbyś popełniać przestępstw skoro nie czekają cię żadne złe konsekwencje?
wyrok jednoznacznie wyłączył odpowiedzialność udostępniającego wi-fi, które nie było chronione hasłem. wyrok dopuszcza możliwośc, że *PO* incydencie sąd może zobowiązać dostawcę takiego wi-fi do założenia hasła i sprawdzania tożsamości. innymi słowy dla anonimowych sieci wi-fi w ogólności nic się nie zmieniło - nikt nie zobowiązuje do zakładania hasła i sprawdzania tożsamości *PRZED* incydentem. w razie problemów też się nic specjalnego nie dzieje - jasno jest wyłączona odpowiedzialność dostawcy, nie ma odpowiedzialności finansowej i ograniczenia swobód obywatelskich ![]()
póki co, w świecie z tysiącami anonimowych sieci WiFi, sprawa jest bez zmian. dostawcy sieci gdzie się popiraciło czeka rozprawa, wyrok, wniosek o zobowiązanie. trochę czasu upłynie zanim "przerobią" wszystkie anonimowe wi-fi.
sądzę, że ten wyrok będzie miał dalszą historię, bez względu na to kto będzie ją pisał i w którą stronę przechyli się szala, chociaż widać, że lobby antypirackie jest mocne.
Ten wyrok jest podobno ostateczny. Nie ma odwołania.
"W Traktacie ustanawiającym Wspólnotę Europejską (TWE)1 brak przepisów, które expressis verbis nakazywałyby postrzegać judykaturę ETS jako źródło prawa wspólnotowego2. Traktat nie czyni zatem w sposób wyraźny wyroku ETS - jako precedensu - źródłem prawa."
oczywiście, że wyrok Trybunału jest ostateczny. ale sposób w jaki traktowane są wyroki Trybunału zależy od krajowych jurysdykcji. wUE nie obowiązuje precedens jak np. w USA.
tutaj więcej można poczytać:
https://depot.ceon.pl/bitstream/handle/ … sequence=1
http://www.bibliotekacyfrowa.pl/Content/29214/018.pdf
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
eko.one.pl → Oprogramowanie / Software → Anonimowe hotspoty a wyrok ETS.
Forum oparte o PunBB, wspierane przez Informer Technologies, Inc