Temat: Zepsuty reboot? WDR 4300 po zabawach z RS232 nie zawsze rebootuje
Witam, może panikuje bo nie pamiętam czy tak się sprzęt zachowywał wcześniej :-(
Dziś podpiąłem do RS232 przez PL2303 z kabla do starego telefonu, czip prolific z tych staaarych wersji, nie wiem czy nie TTL (5V) ale miernik mówił o 3,3V na pinach albo i mniej. Trochę mi to zajęło zanim zobaczyłem dane lecące z routera podczas bootu. Goldpiny przylutowałem szybko, nic raczej na PCB nie zjaralem. Przy okazji kleiłem radiator do CPU, troche tam nim ruszałem (minimalnie) aby sprawdzić czy klej złapał (jakaś szansa na zerwanie kulek jest ale też minimalna wg mnie).
PROBLEM: po podłączeniu do terminala (trzeba sterowanie przepływem Xon/Xoff wyłączyć, none w putty jak i hyperterminal) gdy przez putty wydam "reboot" to widze prcoes shutdownu ALE router raz na jakiś reboot (powiedzmy 50/50!) nie wstaje!!!
Gdy sprzętowo daje on/off to wstaje ZAWSZE i bootuje. Tylko polecenie reboot z sessji ssh czy przez WEB GUI nie zawsze działa, system się zamyka ale nie startuje ponownie (swieci sie tylko dioda power i dupa). Wtedy tylko fizyczne on/off pomoze.
Czy coś zepsułem czy ten typ tak może mieć? WDR 4300.
Opcja reboot -f także czasem nie zadziała, router odłączy interfejsy eth, diody (procz power) znikna i tak juz zostanie.
Szlag mnie trafa i nie wiem czy TTL z USB moglo zabic cos od poprawnego procesu rebootu? Dlaczego raz sie udaje a raz nie wykonac programowy reboot? Napiecie na kablu to max 4.75V zmierzone (jest dioda na wejsciu z USB wiec spadek).
Jak juz zaskoczy to widac transmisje podczas bootu na terminalu (ale z poczatku nie zawsze ten etap startu wywalalo mi na terminal, nigdy nie musialem zmieniac pinow RX/ TX ani nie podpialem sie zle do pinow np VCC z plytki tplinka)