Temat: [archeo] TP-Link TL-MR3020 v1 - czas leci nieubłaganie
Dostałem ostatnio paczkę routerów wśród których znalazła się jedna mała perełka - TP-Link TL-MR3020 v1. Jego stan był dla mnie wielką niewiadomą i byłem ciekawy czy da się go jeszcze ożywić.
Okazało się jednak że w moich bezdennych pudłach nie ma żadnego kabla miniUSB więc zabawę musiałem rozpocząć od złożenia kabla z kilku przejściówek i po chwili miałem już jak go zasilić. W pierwszej chwili przy pierwszym podłączeniu okazało się że router żyje, zaświecił ledami, a w drugiej chwili okazało się że sposób migania jest dziwnie znajomy i przypomina uruchamianie się OpenWrt. Podłączenie do komputera i uzyskanie adresu IP pokazało że jest tam wgrany mój obraz MiFi sprzed ponad 6 lat. Łezka w oku się zakręciła, soft był bardzo prymitywny ale spełniał swoją funkcję, więc tym bardziej cieszę się że ktoś go chciał używać.
Router ma bardzo minimalistyczne rozmiary - 6,5cm na 7,5cm na 2,5cm. Mniejszy od niego był TL-WR703N, ale on chyba nie był standardowo dostępny u nas w kraju i jeżeli ktoś chciał mały router to kończył właśnie na zakupie modelu MR3020. Zasilany jest ze złącza miniUSB, ma kilka diod LED, jeden port ethernet (oczywiście max 100Mbps), jeden interfejs radiowy B/G/N o maksymalnej przepustowości do 150Mbps oraz jedno złącze USB 2.0. Wspomniałem już o minimalnej ilości flash i ram (odpowiednio całe 4MB i 32MB)? Mimo tego wszystkiego - ludzie i tak kupowali ten sprzęt, bo za następną stówkę dokładali taki oto modem Huawei E173 (nie mam go już w swoich zbiorach, więc zdjęcie przykładowe z internetu)
Czas był jaki był, prędkości rzędu kilku megabitów były na porządku dziennym, więc taki zestaw sprawdzał się dobrze zarówno w domu jak i np. na działce jako dodatkowy/awaryjny dostęp do internetu.
Ten TP-LINK był tez podstawą do wielu różnych modyfikacji - podobnie jak jego brat WR703, był nadzwyczaj chętnie rozbierany i używany w różnych projektach. Jego wręcz minimalne zużycie energii skłaniało ludzi do budowy systemów zasilanych panelami słonecznymi czy powerbankami.
Wg internetu premiera tego modelu była na początku stycznia 2012 roku, czyli było to ponad dekadę temu. Nie był to model topowy (były już w obrocie bardziej zaawansowane konstrukcje jak model TL-WR1043ND v1), ale ten był stosunkowo tani, mały i miał USB, co pozwalało na podłączenie wspomnianego już modemu komórkowego. Zagościł w wielu domach i zakładam że dla sporej liczby osób był też pierwszym doświadczeniem z internetem mobilnym oraz alternatywnym oprogramowaniem. Czas leci nieubłaganie i obecnie powoduje już tylko emocje (dla mnie pozytywne). Ilość pamięci ram oraz - przede wszystkim - ilość pamięci flash nie pozwala na wgranie aktualnych wersji OpenWrt i trzeba bazować na starych wersjach. Statystyki pokazują że nadal używa go 15 osób (stan na koniec listopada 2024r), więc w rzeczywistości może go być kilka razy więcej.
Wiem że dla osób wychowanych na obecnej technologii, gigabitach i 5G, ten sprzęt jest tylko elektronicznym złomem. Jeżeli ktoś jednak ma ochotę na zabawę i dalsze wykorzystanie tego sprzętu to wspomniany MR3020 wraz zasilaczem jest do oddania po kosztach przesyłki paczkomatem. Jeżeli ktoś jest chętny to niech napisze do mnie mejla.
EDIT: sprzęt został oddany.