Jak już chyba pisałem, moja sieć jest najprostsza z możliwych: dwa kompy (jeden na kablu, drugi na wifi), tablet, ewentualnie komórka (choć głownie do podłączenia się do zasobów, bo net w niej mam niezależny). Wszystkie urządzenia działają na 5GHz, więc 2.4 w ogóle wyłączyłem. Na usb modem, dysk (usb2) i drukarka. Na router chce przenieść większość usług (choćby synchronizacja z chmurami), jako, że główny komp jest dość prądożerny. Mam jeszcze parę pomysłów na wykorzystanie, ale pewnie będę musiał sam coś napisać, albo przynajmniej pogrzebać w źródłach.
Na transfery z dysku nie narzekam. Zapis, rzeczywiście słaby - 10 MB/s, ale odczyt - 30 MB/s (przy dużych plikach oczywiście, bo czasy dostępu są tragiczne) to chyba i tak górna granica usb2 (na 4.9 transfery były takie same). Ten dysk jest tylko o zasobów do których chce mieć dostęp z dowolnego urządzenia. Hint: krótkie testy wykazały, że afp (netatalk) działa dużo lepiej niż samba.
Większych problemów, jak dotąd, mi ten system nie sprawia (na 4.4, bo 4.9/4.14 - wiadomo). Jak w końcu sprawię sobie hub usb 3.0 i/lub dysk usb 3.0 - zobaczymy. Do pracy i tak mam RAIDa na dyskach wewnętrznych. NAS - fajna rzecz, ale droga (bo jeśli w to isć to tylko na 4xHDD).