1 (edytowany przez mario_34 2017-02-14 18:27:08)

Temat: ciekawe rzeczy ludzie wyrzucają na śmietnik - Fast 3764

dzisiaj znalazłem na śmietniku takie cudo.  Nazywa to się Sagemcom F@st 3764 . Myślę bedzie na części i zabrałem. Co się okazało gniazdo zasilania miało zimny lut i jak podlutowałem to zaczęło działać. Po umyciu obudowy domestosem na oryginalnym sofcie udało mi się podłączyć to do łącza PoN Netii , autoryzacja ppoe  i działa:) . Co ciekawe ma gigabitowe porty smile

Czy ktoś widział open wrt pod to cudo smile ????
Szukałem na ich stronie ale nie znalazłem . W porównaniu do mojego tplinka na openwrt widzę że net jakby szybciej śmigał.

Karta wifi jest na slocie minipci , jeszcze jej nie testowałem . Z wpisanych w sofcie loginów wynika że pracowało to w Orange na neostradzie. Chyba dawali do ich łącza, ktoś wywalił bo przestało działać
Są jeszcze widzę porty rj 11 do telefonu , usb  i linia DSL . Wymiarowo zabawka dość spora i tych procków tam nawalone sporo. Główny to Ikanos

Na procek dałem radiator ze starej grafiki bo się mocno grzał. Narazie testuję. Ale widzę że to chodzi dość szybko

http://mariuszek.pl/ruterek1.jpg
http://mariuszek.pl/ruterek2.jpg

2

Odp: ciekawe rzeczy ludzie wyrzucają na śmietnik - Fast 3764

OpenWrt nie ma, ciekawych informacji można dowiedzieć się stąd:
https://sites.google.com/site/woytekm/h … -3764-page

3

Odp: ciekawe rzeczy ludzie wyrzucają na śmietnik - Fast 3764

o dzięki za linka. Może się uda coś wykombinować smile . pozdrowienia

4 (edytowany przez mario_34 2017-02-14 19:57:48)

Odp: ciekawe rzeczy ludzie wyrzucają na śmietnik - Fast 3764

no nawet daje rade na tym śmietnikowym ruterze smile

to co zauważyłem to mniejsze pingi. Dość dobry ten procek tylko się mocno grzeje . Dodałem jeszcze wentylatorek

http://www.speedtest.net/result/6052873106.png

5 (edytowany przez pepe2k 2017-02-14 20:00:46)

Odp: ciekawe rzeczy ludzie wyrzucają na śmietnik - Fast 3764

mario_34 napisał/a:

[...]Dość dobry ten procek tylko się mocno grzeje . Dodałem jeszcze wentylatorek[...]

Blah.