Temat: WDR4300 - uwalony na amen, czy jeszcze żyje?
Dostałem z drugiej reki TP-LINK WDR4300, który podobno działał (ale przestał) i w chwili obecnej nie ma z nim kontaktu.
Wychodzi na to że przyczyna tego że przestał działać, nie wystąpiła samoistnie (zresztą w przyrodzie nic samo się nie dzieje) i ktoś coś mocno w nim namieszał.
Po podłączeniu do zasilania zapalają się 2 pierwsze diody, a po sekundzie wszystkie lan, wps itd.
Po rozebraniu widać że ktoś dolutował port rs232 (bo ten chyba nie jest standardowo przylutowany) - czyli najprawdopodobniej ktoś już próbował go reanimować.
Poczytałem trochę i między innymi tu na forum, pisaliście że jeśli mruga to jest jeszcze jakaś szansa, ten po odpaleniu zapala się na stałe - czyli co pozostało go używać jako przycisku do papieru, albo profesjonalna reanimacja bo ktoś uwali uboot przy probie przywrócenia go do życia? Coś jeszcze można wypróbować? Mam kabel usb to serial zrobiony z kabla nokia ca 42 (kiedyś zadziałał przy reanimacji mr3420, ale nie wiem czy jeszcze działa i nie pamiętam które żyły to tx, rx, gnd) jest w ogóle sens go podłączać pod serial?

