Tak przeglądam te routery i szczerze mówiąc wydać 200 złociszy na WDR3600 tylko po to, aby robił za repeater i kiepski serwer DLNA to chyba nie jest mądry pomysł?

Generalnie chciałem umieścić mojego starego WR1043ND v1 za telewizorem, jako repeater (aby uniknąć kładzenia skrętki) i podłączyć TV do niego kablem, bo na WiFi ciągle zrywa mi połączenie. Ale przeglądając alledrogo wychodzi mi na to, że lepiej zainwestować chociażby w NSA310 + WR1043ND v2 jako główny router z print serwerem, a obecnego pentagrama wyciągnę kablem w okolice TV i ustawię jako switch+AP, aby przy okazji poprawić sobie zasięg w tamtej części domu.

Dobrze kombinuję, czy powinienem coś zmienić w rozumowaniu?

Dokładnie - antena AP znajduje się na słupie przed domem, a w pobliżu jest jeszcze słup linii SN - 15KV - który to w czasie owej burzy oberwał z pioruna. Antena AP od razu podziękowała za współpracę - jednak to problem mojego dostawcy internetu, gdyż ten sprzęt jest ich własnością. Do przyszłego roku muszę czekać, aż unia europejska wprowadzi światłowód GPON do mojego domu i do tego czasu w miarę możliwości odłączam AP od routera w czasie burzy. Zasilanie z sieci jest cały czas podłączone i tu nie mam problemów, bo instalację w domu chroni kilka stopni przepięciówki..

Chyba OT się trochę rozpisałem...

Dzięki, nie będę więc tracił czasu na dalsze rozkminianie (jako, że nie kończyłem kognitywistyki) i zajmę się poszukiwaniem WDR3600.

Witam..

Mam uszkodzony WR1043ND V1.8 - po burzy przestał w nim działać port WAN (do niego podłączony był acces point radiówki, która uległa całkowitemu zniszczeniu), więc postanowiłem zrobić z niego repeater z serwerem DLNA.

Wczoraj wrzuciłem gargoyle'a 1.6.2.2, podłączyłem kabelkiem do portu LAN (wifi w kompie OFF) i rozpocząłem konfigurację: tryb pracy na repeater, adres zostawiłem domyślny na 192.168.1.1 bo mój główny router (brama) ma adres 192.168.1.100. Maska oczywiście 255.255.255.0 w obu urządzeniach. Dodatkowo WIFI ON. Po restarcie WR1043ND na kompie pojawiło się połączenie sieciowe, więc dołożyłem exroota. W trakcie instalacji DLNA router stracił połączenie z kompem, więc dostał miękkiego reseta. Po restarcie zainstalowałem DLNA, które po chwili było już widoczne w TV i na kompie... Po czym znów straciłem połączenie z WR1043ND...

Okazało się, że na kompie podłączonym kablem adres IP zmienił się na 169.254.93.101 - miękki reset nie pomagał. Po twardym resecie ponowna konfiguracja, tym razem darowałem sobie exroota i DLNA, bo chciałem zobaczyć, jak długo utrzyma się połączenie.. Po około 3 minutach od ponownej konfiguracji, na kompie znów pojawił się komunikat o utraconej łączności, IP znów zmieniło się na 169.254.93.101 (wcześniej DHCP nadał 192.168.1.103). W ustawieniach sieci widniał komunikat kabel sieciowy odłączony, pomimo że LEDy na WR1043ND i w gnieździe kompa świeciły się/mrugały. Włączyłem więc WIFI w kompie i próbowałem połączyć się z WR1043ND przez WIFI (w trakcie konfiguracji włączałem tą opcję), ale bez rezultatu - SSID rozgłaszane było widoczne, ale komp nie mógł nawiązać połączenia.. Zmiana patchcord'a na inny oraz portów LAN w routerze nie pomagały. Próba ping'a na adres 192.168.1.1 odpowiedziała: "transmisja nie powiodła się. General failure. Przełączyłem się na główną sieć w domu (192.168.1.100) i na routerze ustawiłem static IP dla WR1043ND po adresie MAC na 192.168.1.1 - ale nawet z tej sieci nie mogłem dostać się do repeatera... Co ciekawe, sam WR1043ND mocno się tymi operacjami zgrzał..

Czy powyższe zachowanie daje jakikolwiek cień szansy, że HW nie jest na tyle uszkodzony, aby mógł pracować jako repeater, czy mam już się rozglądać za WDR3600?

Z góry dzięki za odpowiedzi.

Edit: Przed chwilą wyczytałem na forum TPLinka, że w trybie WDS oba routery muszą być tej samej marki. Jak moim głównym jest Pentagram P6363 to czy dla Gargoyla ma to znaczenie?