Przejdź do treści forum
eko.one.pl
OpenWrt, Linux, USB, notebooki i inne ciekawe rzeczy
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Aktywne tematy Tematy bez odpowiedzi
Opcje wyszukiwania (Strona 1 z 5)
Strony 1 2 3 4 5 Następna
W zasadzie udało mi się zlokalizować 2 urządzenie które powodowało znikanie sieci na 2.4 GHz.
Na ruterze leżał sobie dysk ssd (bez obudowy) podłączony mostkiem z raspberry. Tak luzem bo kabel do dysku był krótki.
Odsunięcie dysku na 20 cm od rutera powodowało że sieć na 2.4 zaczynała działać. Wprawdzie kiepsko bo zrywało połączenia co chwila. Owinąłem dysk folią aluminiową (takie rzemiosło) co spowodowało że sieć 2.4 nie znikała, download podniósł się z 5 do 20 Mbit/s.
Finalnie odsunąłem zestaw (dysk+raspberry) o około 50 cm od rutera i download wzrósł do 45 Mbit/s.
Jest już stabilnie. Ogólnie pierwszy raz się z czymś takim spotkałem.
Reasumując:
Na Gargoyle sieć 2.4 działała w miarę ok (5GHz nie konfigurowałem), od czasu do czasu co kilka dni nawalało radio (na ruterze leżał dysk ssd).
Zmieniłem soft na TP-LINK, ustawiłem radio 2.4 oraz 5 GHz. Sieć 2.4 praktycznie od razu znikała. Poprzesuwałem zestaw dysk i raspbery i wszystko działa już stabilnie.
Problem za bardzo nie dotyczy bezpośrednio open-wrt, pośrednio sprzętu i chciałem się podzielić moją historią.
Jakiś czas temu zrobiłem porządki w domu czyli zainstalowałem nowe Gargoyle, kupiłem Raspberry pi 4, zainstalowałem Ubuntu, zainstalowałem drukarkę sieciową. Od razu lepiej że oprogramowanie aktualne. Było ok aczkolwiek co jakiś czas wywalało radio. W logach za bardzo nic specjalnego nie wyczytałem. Chociaż ruter wspiera 2 zakresy to pracowałem tylko na 2.4 GHz - (z przyzwyczajenia). Restart rutera pomagał i wszystko było ok. Ale ostatnio coraz częściej radio siadało więc pomyślałem że to już sprzęt leciwy i pora na wymianę. Postanowiłem jeszcze jeden eksperyment zrobić i powrócić do oryginalnego firmware. Dziś tak zrobiłem i wyklikałem 2 tryby pracy czyli 2.4 oraz 5GHz. Niestety jeden laptop nie obsługuje 5 więc 2.4 musiało być. Restart rutera i na 5 GHz wszystko jest ok, na 2.4 sprzęt nie może się połączyć. Nawet sieć z WiFi Analyzator znikła. Szukam, klikam, zmieniam kanały, szerokość i nic. Na 2.4 GHz nie ma sieci. Czytam o zakłóceniach i myślę wyłączyć drukarkę, Raspberry pi. Wyłączyłem i widzę że sieć na 2.4 pracuje poprawnie. Włączam drukarkę - sieć pracuje, podłączam Raspberry pi i sieć znika z eteru po chwili. Raspberry łączy się z ruterem po kablu ale on jest tuż przy ruterze, kabel skrętka ładnie estetycznie zwinięty też wszystko na ruterze poukładane i jak widać było przyczyną takich problemów. Będę drążyć jeszcze trochę w temacie bo chciałbym wszystkie urządzenia w jednym miejscu trzymać. Jeśli nic nie wymyślę to znowu będę robić małe przemeblowanie.
A to wszystko na WDR3600.
Cezary napisał/a:Wszystko się udało, zrobił normalny upgrade.
Dziękuję Cezary za pomoc. Jest tak jak napisałeś - wszystko ok.
Pozdrawiam
Cezary napisał/a:Dowolny. Oba są tym samym, maja inne nazwy żeby jeden był od razu do tftp.
Przesłałem za pomocą winscp plik wdr3600v1_tp_recovery.bin do katalogu /tmp/ oraz uruchomiłem
sysupgrade -n /tmp/wdr3600v1_tp_recovery.bin
Nie udało się - otrzymałem komunikat
Image metadata not found
Commencing upgrade. Closing all shell sessions.
szukam dalej pomysłu co z tym zrobić
edycja
-------
A może się jednak udało - zalogowałem się do GUI tp-linka
Ok dzięki - tylko że we wspomnianej lokalizacji są 2:
wdr3600v1_tp_recovery.bin
wdr3600v1_en_3_14_3_up(150518).bin
którego użyć?
Witajcie,
radio mi nawala (Gargoyle: 1.12.0.2(27ec1e48) być może ze starości i chciałbym jeszcze zobaczyć jak sprzęt będzie pracować na pierwotnym fimware.
Przechodzę na stronę https://www.tp-link.com/pl/support/down … /#Firmware i do pobrania mam TL-WDR3600_V1_150518 - tylko po rozpakowaniu pliku zip jest boot w nazwie wdr3600v1_en_3_14_3_up_boot(150518).bin
Czy to jest dobry plik czy jednak szukać bez boot. A jeśli powinien być bez boot to gdzie takowy można pobrać?
Będę wgrywać przez GUI Gargoyle -> System -> Aktualizacja
Pozdrawiam
edycja
-------
Pobrałem plik wdr3600v1_webrevert.bin, wykonałem Gargoyle -> System -> Aktualizacja i otrzymałem komunikat 'Firmware zawiera bootloader. Nie można zaktualizować routera'
Cezary napisał/a:W firewall/ograniczenia.
Dzięki za pomoc - nie wiem czemu ale tam akurat nie szukałem.
Pozdrawiam
Cezary napisał/a:W gargoyle nie musisz przecież za każdym robić reguły, dodaj ją raz i tylko ją włącz/wyłącz jak masz potrzebę.
W którym to jest miejscu?
W menu Konfiguracja->Podstawowa jest 'Polityka filtrowania MAC' w której można dodawać/usuwać adresy mac do blokowania ale nie widzę opcji włącz/wyłącz.
Witam,
W Gargoyle 1.12 jest opcja filtrowania MAC - z tym że obsługa/interfejs mógł by być bardziej przyjazny.
Muszę w godzinach wieczornych delikatnie wyłączyć bajki w telewizorze i wklejam adres MAC telewizora/tabletu.
Za każdym razem muszę go szukać w podłączonych urządzeniach, kopiować, wklejać.
A może jest coś bardziej prostego do zarządzania podłączonymi urządzeniami - coś w stylu przycisku blokuj/odblokuj MAC?
Pozdrawiam
Przeczytałem cały wątek 48 stron na temat wydana 19.07. Na podstawie postów o stabilności/responsywności i innych bolączkach zdecydowałem (nie być testerem
) się zainstalować 1.12.0.2 (27ec1e48) Gargoyle. Upgrade przeszedł pomyślnie.
Dzięki za odpowiedzi.
Witajcie,
chyba 7 lat mnie tu nie było a sprzęt cały czas działa 
Jak już się pojawiłem to myślę żeby zrobić aktualizację systemu. Choć do końca nie jestem przekonany bo wiedza przez ten czas mi uciekła.
Ale do rzeczy:
posiadam TP-Link TL-WDR3600 v1 z zainstalowanym Gargoyle 1.6.1.4 (r41182).
System zgłasza że jest aktualizacja do 1.6.2.2,
Wyszukiwarka firmware dla tego sprzętu określa wydania stabilne bazujące na 18.06 (Gargoyle/LuCI) lub 19.07 (LuCI)
Jaki jest trend jeśli chodzi o wybór interfejsu zarządzania Gargoyle czy LuCI?
Aktualizować z poziomu strony http://192.168.1.1/update.sh do wersji 1.6.2.2 czy od razu do docelowej wersji (i jaka ta docelowa stabilna)?
Z drugiej strony patrzę na statystyki i się zastanawiam z czego wynika fenomen Gargoyle 1.6.2.2 (r42647) (najwięcej zgłoszeń czy jest najbardziej stabilne)?
Oprócz funkcji routera skorzystam jeszcze z samby/minidlna/ftp - mam również podczepiony pendrive chyba tzw. extroot.
Problem istnienia plików sprawdziłem jako pierwsza z możliwych przyczyn. I są te pliki - a nie wiem dlaczego uhttpd ich nie widzi.
Tzn. widzi wszystko co ma rozszeżenie html a już jakiś pliczek binarny nie.
To jeszcze ja się dołączę - czy uhttpd służy tylko do wyswietlania stron?
Pytam bo interesuje mnie opcja udostepniania pliku przez www. Niestety każdorazowe odwołanie
http://ip:port/plik.bin
otrzymuję komunikat "No such file or directory"
a odwołanie
http://ip:port/plik.html
działa bez zarzutu
Witajcie
Mam taką jedną rzecz której nie mogę rozwiąząć.
Do rutera mam podpięty pendrive, zainstalowany minidlna.
Oglądam film na TV, po obejrzeniu loguję sie do rutera poprzez WinSCP i kasuję film.
Wyłączam TV, włączam ponownie - i ponownie mogę oglądać wcześniej skasowany film.
Ciekawe że nie został usunięty - w WinSCP już go nie widzę.
No to putty i find / -name 'nazwa_pliku'
i nic nie ma takiego pliku.
Minidlna widzi pliki dopóki nie włączę jawnego odświerzenia listy plików w minidlna.
Tylko pytanie - skąd są odtwarzane usunięte pliki?
Jeśli usunięty film jest duży - np kilkaset MB to próba odtworzenia takiego pliku kończy się komunikatem że format nie jest obsługiwany. Jeśli odtwarzam usuniete pliki z rozmiarem rzędu 30MB to je normalnie odtwarza pomimo że już wcześniej zostały usunięte.
Witajcie,
Nie bardzo wiem dokładnie o co mam zapytać, a właściwie co poszukać bo wszystko po trochu mi pasuje.
Co chcę osiągnąć - posiadam stałe zewnętrzne IP w domu, oraz konto shellowe gdzieś tam w internecie.
Na shellu chciałbym pobrać stronę www - korzystając z www::mechanize ale żeby strona www widziała że łączę się z domowego adresu IP a nie z IP z shella. No i teraz co mogę wykorzystać aby osiągnąc taki stan.
Na chwilę obecna to myślałem żeby na ruterku postawić serwerek napisany w pythonie który będzie oczekiwać na rządanie GET z adresem danej strony a zwracać będzie źródło pobranej strony. Trochę więcej zachodu było by gdyby trzeba przekazywać ciasteczka, dane autoryzacyjne itp. No i mam takie wrażenie że porywam sie z motyką na słońce :-)
Proxy - mi pasuje, tunelowanie też - no ale to wszystko gdybym łączył się ze strona www bezpośrednio z domu a nie z zewnątrz.
Chyba wiecie o co może mi chodzic i jak to można zrobić.
Pozdrawiam
U mnie podobnie - wyłączenie bwmon_gargoyle spowodowałe że ruter już się nie restaruje co kilka minut. Natomiast zastanawia mnie co dany proces wykonywał że dochodziło do restartów.
Samba skonfigurowana - ale nic to nie pomogło.
Zaczałem przeglądać ustawienia rutera i wyłączenie poniższej opcji pomogło
Izolacja klientów bezprzewodowych
Czyli funkcja skutecznie izolowała nas ;-)
Wpisalem smbd - w konsoli nic nie wypisal. W logach nawet linijki logu nie dodal. Zrobilem szybka konfiguracje samby czyli pousuwalem hashe z pliku config samby, dodalem katalog. Smbd nic nie wypisal. Jest w uruchomionych procesach.
Nie konfigurowalem jej - myslalem ze jak wiele rzeczy standardowo jest skonfigurowanych to i ona tez.
\\192.168.1.1 system windows nie moze uzyskac dostepu do urzadzenia.
Ps grep jeden i drugi - procesy nie uruchomione.
Samba restart, ponowne sprawdzenie i to samo. Procesy nie uruchomione' system nie moze uzyskac dostepu do urzadzenia.
Czyli wychodzi ze cos nie tak z samba.
Nie widzi - doslownie.
W windows ustawilem udostepnianie folderu.
Na innym urzadzeniu nie widac rego kompa. Mam comodo firewal - wylaczylem i nadal nic. Pingi chodza w obie strony tzn z laptopa do rutera i z rutera do kompa.
Posiadam windows 7 32 bit.
Zainstalowalem na nim serwer ftp - myslalem ze mi to pomoze.
Z ruterkim lacze sie bezprzewodowo.
Gdy lokalnie na kompie wpisuje ftp://192.168.1.102 to jest monit o haslo i sie loguje.
Z androida jest juz blad - nie znaleziono hosta.
Nie wiem jak to sie odbywa - czy ruter ma to sam przekierowac czy jak?
Witam.
w androidzie w es eksplorer mozemy przegladac pliki udostepnione w lan. Niestety u mnie nawet kompa nie widac. Podlaczylem tel, laptop i tablet- nikt nie widzi sie wzajemnie. Czy powinienem cos ustawic w ruterku aby urzadzenia sie zobaczyly? Przepraszam za literki - pisze z tabletu.
Konsoli szeregowej nie mam - więc muszę inaczej kombinować.
Ostatnia doba - testowanie już z wyłączonym pyloadem, transmisionem - i to samo. Właściwie trochę lepiej - bo połączyłem się przez putty i mogłem wykonać restart.
W zasadzie zauważyłem że częsciej w okolicach godz 12 - gdy następuje rozłączenie/połączenie 3G to coś zaczyna się sypać.
Czy wtedy mamy jakieś zaplanowane zadania przy uzyskiwaniu połączenia? Czy nie jest to synchronizacja czasu?
Nov 2 12:01:21 firewall: adding wan (3g-wan) to zone wan
Nov 2 12:01:24 dnsmasq[1978]: reading /tmp/resolv.conf.auto
Nov 2 12:01:24 dnsmasq[1978]: using nameserver 208.67.220.220#53
Nov 2 12:01:24 dnsmasq[1978]: using nameserver 208.67.222.222#53
Nov 2 12:01:24 dnsmasq[1978]: using nameserver 208.67.220.220#53
Nov 2 12:01:24 dnsmasq[1978]: using nameserver 208.67.222.222#53
Nov 2 12:01:24 dnsmasq[1978]: using local addresses only for domain lan
Nov 2 12:01:26 kernel: [ 137.610000] ipt_bandwidth: timezone shift of 60 minutes detected, adjusting
Nov 2 12:01:26 kernel: [ 137.610000] old minutes west=0, new minutes west=-60
Nov 2 12:01:35 kernel: [ 146.690000] IMQ driver unloaded successfully.
Nov 2 12:01:35 kernel: [ 146.740000] Hooked IMQ after mangle on INPUT
Nov 2 12:01:35 kernel: [ 146.740000] Hooked IMQ after mangle on FORWARD
Nov 2 12:01:35 kernel: [ 146.750000] IMQ driver loaded successfully. (numdevs = 1, numqueues = 1)
Nov 2 21:06:23 hostapd: wlan0: STA 00:19:d2:b0:80:de WPA: group key handshake completed (WPA)
Powyżej o godz 12 urywają się logi.
Jak mogę wyłączyć synchronizację czasu - aby wykonała się ona tylko jeden raz przy uruchomieniu urządzenia?
Znalezione posty: 1 do 25 z 103
Strony 1 2 3 4 5 Następna