Cezary napisał/a:

A ten router to 941? To możesz się nie dostać w ten sposób. Z resetem kombinuj.

Tak to TL-WR941ND i... co masz na myśli z resetem?

Ustawiam
IP:192.168.1.5
maska 255.255.255.0
brama 192.168.1.1

telnet odrzuca połączenie, nawet pingu nie zwraca.

Teraz się narobiło. Chciałem przekonfigurować WiFi na adres statyczny, po ustawieniu router wykonał restart i teraz już w kółko się restartuje. Włącza się na kilkanaście sekund, zdążę się zalogować przez GUI, ale nie zdążę już wykonać żadnej operacji. W tryb failsafe pozwala się wprowadzić, tu z kolei odrzuca połączenie przez telnet.

No właśnie sęk w kablu, nie chce mi się wiercić przynajmniej jednej grubej ceglanej ściany i targać skrętki.

Wyrzeźbiłem sobie trochę miejsca w domu z dala od mojego babińca - ot kilka półek na książki, wygodny fotel, podnóżek, lampa, laptop. Potrzebowałem tam silniejszego pokrycia WiFi, stąd do mojego WR1043ND dokoptowałem wczoraj WR941ND. Oba napędzane Gargoyle 1.6.0.2, 941ND ustawiony w trybie most/przekaźnik. Wszystko byłoby pięknie gdyby nie fakt, że gdy jestem podłączony do mostu "Gargoyle2" z moich 80 Mbps  łącza dostaję góra 3 Mbps. Przy aktualizacji Ubuntu byłoby chyba szybciej gdybym z penem w kieszeni poszedł do task.gda.pl. (w prostej linii do mirrora mam ze 3 km).  1043ND wskazuje, że 941ND negocjuje przepływ 240 - 300 Mbps, moja "bezproblemowa" karta WiFi WL721N (N-lite, 150 Mbps) od 941ND otrzymuje tylko 65 Mbps i ani kropli więcej.

Od ponad roku mam kłopoty z zakłóceniami WiFi przez laptopa żony (identyczne modele, kupowane miesiąc po sobie, opisane w innym wątku) - stąd konieczność używania karty na USB. Nie miałem jeszcze możliwości przetestować rozwiązania bridge przy laptopie Kasi wyłączonym, nie wiem więc czy to ON powoduje ten problem.

Ale może koledzy używający więcej niż jednego routera w domu podzielą sie swoim doświadczeniem smile

56

(586 odpowiedzi, napisanych Oprogramowanie / Software)

Cezary napisał/a:

Więc zobacz czy są tam dane w /usr/data

/usr/data ls
bwmon  quotas  time_backup  webmon_domains.txt    webmon_searches.txt

-Edit-
Ponowne wczytanie pliku konfiguracji przywróciło tabelę w poprawnej formie.

57

(586 odpowiedzi, napisanych Oprogramowanie / Software)

Cezary napisał/a:
Jarni napisał/a:

Nie żebym narzekał albo jakoś strasznie tęsknił, ale po aktualizacji usunęło mi Tabelę zużycia pasma. Wszystkie inne ustawienia zostały nienaruszone, łącznie z regułami firewalla i harmonogramem wyłączeń WiFi.
Tak tylko informacyjnie sobie mówię, może gdzieś jest błąd przy wczytywaniu kopii ustawień?

Zrobiłeś może wcześniej kopię ustawień żeby zobaczyć czy to tam było?

Jasne. Zawsze przed aktualizacją robię kopię, w trakcie zaznaczam zachowanie ustawień i zawsze do tej pory działało bez zarzutu.
Po aktualizacji próbowałem wczytać kopię, bez zmian. Wszystkie ustawienia zostały bez zmian, DHCP, MAC lista, reguły firewalla itp, wywaliło tylko tabelę.
Jak mówię nie tęsknię, jest mało istotna, to co ważne zostało.

58

(586 odpowiedzi, napisanych Oprogramowanie / Software)

Nie żebym narzekał albo jakoś strasznie tęsknił, ale po aktualizacji usunęło mi Tabelę zużycia pasma. Wszystkie inne ustawienia zostały nienaruszone, łącznie z regułami firewalla i harmonogramem wyłączeń WiFi.
Tak tylko informacyjnie sobie mówię, może gdzieś jest błąd przy wczytywaniu kopii ustawień?

W pamięci systemowej zrobiło się za ciasno, więc ustanowiłem extroot, możliwie najprostszą metodą, czyli z poziomu GUI.
Do routera podłączony jest pasywny hub USB, do niego pendrive 1G (na nim extroot), drukarka oraz dysk 3TB. Przed instalacją extroot usługa hd-idle pracowała znakomicie, dysk usypiał się i wybudzał jak należy.
Po instalacji mam przykry efekt, po ok 20 minutach pracy zestawu nie mam możliwości zalogowania się przez panel www, odrzucane jest również połączenie realizowane poprzez ssh w typowym terminalu Linuksowym, nie działa również samba. Co ciekawe router nadal realizuje zadania AP, razem z przydziałem DHCP. Gdy zrestartuję go "na twardo" odzyskuję GUI i ssh, po 20 minutach wraca sytuacja opisana powyżej.
Jak zdiagnozować gdzie leży problem?

Ok.
Jeszcze jedno pytanie. Na "starych śmieciach" córcie używały Nitroshare, teraz im nie działa, sam tego nie używałem, ale to narzędzie też chyba hoola po sambie. Gdzie może być przyczyna nie działania tego ustrojstwa?

Coś jest nie halo.
Edytuję plik /etc/samba/smb.conf
I po restarcie samby przywraca mi domyślne ustawienia

Witam.
Czy domyślną konfigurację samby trzeba modyfikować żeby móc udostępniać pliki na komputerach klienckich?
Ustawiłem sambę na laptopach, ale w sieci widzę tylko swój zasób.

Cezary napisał/a:

A to lenowo ma kartę czyją? intela, broadcoma?

Broadcom BCM4313

sterownik bcmwl-kernel-source

Moich cyrków na kiju, czy raczej na radiu, to jeszcze nie koniec.
Moja radość nie trwała długo, za to odkryłem coś absolutnie nowego i dla mnie nie zrozumiałego.
Otóż moje kłopoty z siecią wiążą się w czasie z chwilą, w której moja cudnej urody kobieta pozazdrościła mi nowego nabytku i kupiła sobie dokładnie ten sam model laptopa co ja. Mowa o Lenovo G580 w identycznej konfiguracji, tak zbliżonej, że adresy MAC różnią się trzema znakami. Problem polega na tym, że jej laptop zakłóca mojego. Kaśki lap wyłączony, ja mam 65Mbps, jak tylko włączy to mogę sobie w oknie Gargoyle popatrzyć jak przepustowość mojego laptopa spada do 5Mbps.
Nie mam pojęcia co jest grane. Córki mają swoje laptopy, z nimi nie ma problemów, maja nawet lepiej bo szczęśliwie posiadają karty atherosa, na Linuksach są dostępne OTB, w statusie połączeń Gargoyle widzę oba po 300 Mbps.
Ręce mi opadły jak płetwy, żeby normalnie używać neta, muszę sięgać po WiFi na USB (atheros N-lite 150 Mbps)

Może komuś się przyda, zanim podobnie jak ja spędzi tydzień szukając dziury w całym...
Problem nie leżał ani w modemie, ani w routerze, ani tym bardziej w Gargoyle. Wysypały mi się sterowniki od sieci, prawdopodobnie przy aktualizacji kernela. W sumie wpadłem na to dzięki Gargoyle i możliwościom jakie oferuje, dziś się wczytałem w monitor sieci i zobaczyłem ile i jaką prędkością ściągała moja połowica i wtedy mnie, kurna, olśniło.   
Czapki z głów przed ekipą twórców tego softu.

Witam.
Zabrnąłem w jakiś dziwny zaułek w konfiguracji routera.
Mam łącze 60Mb/s od UPC i modem CISCO od dostawcy. Do tego dokupiłem router  TL-WR1043ND, uruchomiałem na nim Gargoyle 1.5.9.6 ze strony eko.one.pl. Soft jest super, dużo lepiej mi się z nim pracuje niż z firmowym. Ale do rzeczy:
Na kablu wpiętym do modemu mam deklarowaną prędkość, na kablu wpiętym do routera również, natomiast po WiFi z trudem wyciskam 3Mb/s. Był taki moment dwa dni temu, że WiFi zahulało, aż miło, niestety przy próbie włączenia filtrowania MAC i QoS router restartował się w kółko. Przywróciłem na chwilę oryginalny soft, ale mam na nim te same objawy. Karta w laptopie pokazuje prędkość 65Mb/s, W LinSSid nie widzę zakłóceń, które tłumaczyły by moje problemy. Generalnie całość spisuje się gorzej niż przed upgradem z 25Mb/s i routera bodaj wr-340G, gdzie bez problemu sięgałem deklarowanej prędkości, najlepiej to było widoczne w chwili aktualizacji systemu z repozytoriów na TASKU. Teraz nawet ze wspomnianego TASKA, do którego mam notabene ze 3km w linii prostej, "kapie" mi marne 300Kb/s.
Podejrzewam jakiś konflikt na linii modem - router, ale potrafię dojść gdzie on tkwi.

Edycja
Teraz po restarcie nawet po kablu z routera dostaję 3Mb/s

Edycja:
Ciekawa historia, zostawiłem go w nocy, byłem już zmęczony i nic sensownego nie przychodziło mi do głowy. Całość jakby się namyśliła, router się "rozkręcił" i po WiFi na testach wskazuje do 42Mb/s. Kłopot w tym, że nie ustawiłem żadnych zabezpieczeń, ale aż się boję go dotykać żeby nic się nie popieprzyło po restarcie.