W piątek zrobiłem firstboot-a, dokonałem wszystkich ustawień oraz instalacji niezbędnych pakietów (ps. bez problemu da się wyklikać w gui brigde z wan do lan).
Do skryptu uruchamiającego urlsnarf-a dodałem automatyczne montowanie dysku.
Dzisiaj rano po przyjściu do pracy sprawdzam logi (ok 8:35) na dysku sieciowym a tam ostatnia modyfikacja/zapis loga jest z godziny 8:00. Po zalogowaniu na router widzę, że router chodzi od dwóch dni (od piątku), sprawdziłem czy dysk sieciowy na którym są logi jest zamontowany i oczywiście jest, niestety nie jest uruchomiony w procesach urlsnarf.
1. Jak to możliwe, że sam automatycznie przestał działać mimo, iż nie doszło do np restartu routera (co go zabiło)?
2. Jak uniknąć takich sytuacji na przyszłość, czy jest gdzieś skrypt bądź jak zmodyfikować obecny standardowy by sprawdzał procesy w celu sprawdzenia ich działania?
===========================================
WRT160NL v1 CUR01 with Gargoyle PL by obsy
TL-MR3420 v2 (MiFi) + E3372h-153 (nie hilink) = Play