Cześć wszystkim,
Pozwolę się podłączyć pod temat, bo mam podobnego rodzaju przeboje z dziś zakupionym TP-Linkiem TL-WR1043ND.
Od mojego ISP mam łącze 100 Mbps i bezpośrednio, czy też przez router, wyciągam takie prędkości bez problemu.
Niestety poprzez WLAN już tak różowo nie jest.
Na oryginalnym sofcie producenta (2013 i 2015), w odległości mniej niż metr od anten, osiągałem max 30 Mbps.
Spróbowałem więc wgrać Gargoyle 1.6.2.2. Na nim udało mi się osiągnąć już 50 Mbps, ale nadal to tylko połowa.
Na koniec wgrałem najnowszy LuCI 15.05, ale tam prędkość spadała nawet do 20 Mbps... Wróciłem do Gargoyle.
Na wszystkich softach tworzyłem maksymalnie otwarte sieci, żeby wyeliminować zabezpieczenia jako przyczyny ewentualnych spowolnień. Testowałem też różne szerokości kanałów - 20 i 40 MHz - jednak bez żadnych znaczących różnic.
Ciągle mam wrażenie, że sieć powinna działać szybciej. W końcu zapłaciłem za sprzęt w standardzie 300 Mbps (czy nawet 450 Mbps jako Speed Boost), więc przynajmniej jedną trzecią tej teoretycznej prędkości powinienem osiągać...
Z góry dziękuję za jakieś próby naprowadzenia, co mógłbym jeszcze popróbować zrobić. Od razu tylko dopowiem, że w tematyce linuksowych softów jestem zielony, bo zabawę z OpenWrt zacząłem dopiero dzisiaj. 
Pozdrawiam,
pawelooss