Panowie robilem wczoraj update z gargoyla 1.5.11.7 do nowego 1.6.0.1. Oczywiscie nie zachowujac ustawien by poprawnie sie wszystko wrzucilo. Niby bylo ok, wrzucilem potem swoj konfig i zaczely sie jazdy z zapamietywaniem zmian jakie potem wprowadzalem... Robilem to przez gui nie spod ssh.
Doszlo do momentu az sie nie moglem juz w ogole do GUI dostac wyskoczyl blad, ktorego teraz nie przytocze ale cos tam z CGI... itd 
Skonczylo sie tym, ze zrobilem spod ssh jeszcze raz update i skonfigurowalem recznie jeszcze raz moje ustawienia, nie wgrywalem juz backapu ustawien z poprzedniej wersji.
Generalnie wychodzi na to, ze sa jakies niedogrania konfiguracyjne z wersja 1.5...
ale to moja taka mala sugestia tylko, albo moj odosobniony przypadek sprzetowy.
Jest teraz ok, wiec nie ruszam 