Znalazłem jakiś oryginalny bez boot, chyba od tego trzeba zacząć. A potem to już jakoś pójdzie, pod wieczór siądę w domu do tematu.
Strony Poprzednia 1 2 3 4 5
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
eko.one.pl → Posty przez sqoorch
Strony Poprzednia 1 2 3 4 5
Znalazłem jakiś oryginalny bez boot, chyba od tego trzeba zacząć. A potem to już jakoś pójdzie, pod wieczór siądę w domu do tematu.
Jak już pisałem - wróciłem do r47662, po tym jak paczka z r48023 robiła problem.
Z tego, co widzę po plikach, jakie zaciągnąłem, to jest z gui - luci-15.05-ar71xx-generic-tl-wdr3600-v1-squashfs-sysupgrade.bin (md5 760aba543159822c8660d1ee3b9c4a31). Mogę wieczorem ponowić wgranie tego obrazu, czemu nie, zobaczymy co i jak.
A co do wymiany flasha - z tego co widzę na forum, to pepe2k ma w stopce "Podejmę się naprawy każdego routera, wymienię RAM i FLASH na większy", więc chyba trzeba nawiązać kontakt.
I skończyło się dobre - przymierzałem się do podłubania przy openvpn, po restarcie router przestał odpowiadać w normalny sposób.
Podejście jak poprzednio - reset do "czystego", przez wgranie w failsafe aktualnego (r48023) CC+LuCI.
Ciekawa sytuacja - po wgraniu systemu dało się zalogować telnetem, zmienić hasło, reboot -> wejście po ssh. Ale brak możliwości wejścia przez przeglądarkę do LuCI. Sprawdziłem w konsoli - nic nie nasłuchiwało na 80 i 443. Restart - bez zmian. Powtórzyłem wgranie tego samego obrazu - sytuacja nie poprawiła się.
Wróciłem do poprzedniej wersji (r47662), ww. problemy nie występują. Generalnie sprzęt działa, ale brak zaufania, niestabilne toto - przesiadka na niedawno kupiony WDR4300.
Na tym problematycznym WDR3600 znalazłem problemy w dmesgu (wcześniej w ogóle o tym nie pomyślałem) - każdorazowo po starcie w logu pojawiają się problemy z overlayem:
mount_root: switching to jffs2 overlay
jffs2: notice: (442) read_dnode: node CRC failed on dnode at 0x1747a4: read 0xb37b5a32, calculated 0xc068c57d
jffs2: notice: (442) check_node_data: wrong data CRC in data node at 0x001608e0: read 0xb88147d4, calculated 0x8670a604.
jffs2: notice: (442) check_node_data: wrong data CRC in data node at 0x00152b14: read 0xfd62514c, calculated 0xb318ae.
jffs2: notice: (442) jffs2_get_inode_nodes: Node header CRC failed at 0x14b604. {1985,e002,08000929,462e8492}
jffs2: notice: (442) check_node_data: wrong data CRC in data node at 0x00134e88: read 0xae763fdf, calculated 0xa0610f70.
jffs2: notice: (442) check_node_data: wrong data CRC in data node at 0x0014c6f0: read 0xa602080, calculated 0x591e4362.
jffs2: notice: (442) check_node_data: wrong data CRC in data node at 0x00143d34: read 0xbfdf1869, calculated 0xdcfca26a.(usunąłem znaczniki czasu, ww. wpisy mieszczą się w przedziale 8-20s).
Pomijając różnice czasowe, to późniejsze info jest przy każdym restarcie takie samo, te same obszary i błędy.
Mam wrażenie, że może to świadczyć o uszkodzeniach flasha, ale prosiłbym kogoś bardziej ogarniętego w temacie o opinię.
Jeśli to problem (fizyczny?) z kością, to może warto by wymienić? Gwarancja skończyła się 2 tygodnie przed rozpoczęciem tego wątku ![]()
Mój w tym momencie chodzi stabilnie (paczka z 2015-Nov-28 09:31:48), nikt z użytkowników nie skarży się na stabilność połączenia.
Natomiast poza podstawową kongifuracją nic nie zmieniałem - np. nie mam zrobionego serwera openvpn (który wcześniej był standardowo w obrazie gargulca), a który miałem uruchomiony.
Sprawdziłem z CC - wgrałem przez tryb recovery bootloadera, skoro przez ładowanie z gargulca nie chciało zadziałać.
Zobaczymy - na razie zeskoczenie "innością" LuCI
Ale udało się wprowadzić najważniejsze ustawienia, przyjdzie czas na bliższe poznanie się.
No cóż, chyba odpuszczę sobie instalowanie zewnętrznego termometru w środku…
Póki co router działa, oby długo i stabilnie.
Czy jest sens próbować jeszcze raz wgrać chaos calmer + luci, ale tym razem przez tryb failover, skoro normalnie nie bardzo idzie?
Wróciłem do używanego wcześniej gargoyle-1.6.2.2, działam na nim normalnie i wysyłam statystyki ![]()
Jak pisałem, po poprzedniej takiej akcji miałem parę miesięcy normalnego działania.
Jeśli sytuacja się powtórzy, to może rzeczywiście wrócę do oryginalnego softu - tylko czy taka częstotliwość występowania umożliwi cokolwiek wyłapać.
Czy poleciłbyś jakieś pakiety do monitorowania stanu sprzętu, np. czy jest w tym sprzęcie jest może czujka temperatury? Nic innego znanego ze zwykłych komputerów nie przychodzi mi do monitorowania.
Nie wykluczam i tego, w końcu to tylko elektronika ![]()
Spróbowałem wgrać (przez gui) świeże wydanie, ale po zakończeniu (jak mniemam) procesu ładowania dostaję ciekawy objaw - zapalają się prawie wszystkie ledy (poza WiFi 5GHz) w rytmie 1s świecenia - 3s przerwy, tak bez przerwy. Dioda zasilania świeci się non stop, co akurat jest raczej normalne.
Chyba wrócę do gg@aa - stare, ale może jeszcze nieco podziała.
Jeśli to problem sprzętowy - jakiś monitoring zrobić? Czy szkoda sensu?
Ale zakładając, że jego dni mogą być policzone - z poradnika nadal wynika, że w WDR3600/4300 nadal jest jedną z sensownych opcji, jeśli nie zamierzam cudować z zastosowaniami. (swoją drogą - dobry informator, dzięki Ci za niego).
Cześć.
drugi raz wystąpił u mnie problem z zawieszeniem się routera.
Po kolei:
TP-LINK TL-WDR3600 (na płytce nr 2050500272 Rev:1.3) - starsza wersja, ledy niebieskie, nie zielone
+ na pokładzie od dawna gargoyle-1.6.2.2 (w wersji tutejszej)
Używany jako prosta brama (WLAN z kablówki) + AP na 2,4 + serwer VPN. Router nie jest zarzynany (WAN 30/2Mbit), 1 NAS, 3 komputery + 2-3 telefony na raz - to jest max. Od czasu do czasu używam vpn.
Problem po raz pierwszy wystąpił ok. początku września - po wifi brak możliwości połączenia nowego sprzętu pokój obok, przy działającym wcześniej zestawionym połączeniu w pokoju, gdzie stoi router. Po próbie restartu (podejście a'la windows - zrestartujmy urządzenie
) okazało się, że znikąd nie można się połączyć - bliżej/dalej, wifi/kabel. Brak odpowiedzi na ssh, niemożność wejścia go GUI.
W końcu - tryb failsafe i dla spokoju wgrałem na nowo soft. Skonfigurowałem wszytko od zera (przywrócenie backupu nic nie dało - znów cegiełka, pomimo takiej samej obrazu wersji przed i po wgraniu). I zapomniałem o problemie.
Przedwczoraj powtórka - objawy te same. Korzystam z netu przez wifi, jest ok. A pokój obok głos kolegi, że nie można podpiąć się do sieci. Sieć jako taka była widoczna (na win7), ale przy próbie połączenia zerowy efekt - znów brak połączenia i nadal widoczna sieć.
Reset z poziomu GUI (logowanie do gg bezproblemowe) - i koniec. Zero odpowiedzi ze strony routera, jak poprzednio.
Tym razem jednak nie mogłem dostać się do trybu failsafe. Ustawiłem na komputerze 192.168.1.2/24, podpiąłem kablem do portu LAN routera. Przytrzymanie przycisku reset (tuż po włączeniu prądu oraz później), klikanie wiele razy po starcie - zero.
Zapala się dioda power (pierwsza), dioda WPS (ostatnia) oraz dioda od konkretnego portu, do którego akurat jest wpięty kabel od komputera.
Skojarzyłem świecącą diodę od WPS z trybem recovery bootloadera - i w ten sposób załadowałem na nowo obraz z gg 1.6.2.2.
Pytanie, co może być powodem takiego wieszania się routera? Jakieś sugestie, z czym może to być związane? Samo wgranie softu na nowo nie jest jakoś tragicznie ciężkie, tylko po co ustawiać kolejny raz to samo - zwłaszcza, że niekiedy korzystam z vpn, więc dochodzi mi wygenerowanie kont na nowo i podmiana kluczy.
Ale pół biedy z naprawą po awarii - najbardziej mnie martwi przyczyna problemów.
Strony Poprzednia 1 2 3 4 5
eko.one.pl → Posty przez sqoorch
Forum oparte o PunBB, wspierane przez Informer Technologies, Inc