Kontakt
email: Cezary Jackiewicz - cezary (at) eko.one.plGoogle Talk/jabber: cezary.jackiewicz (at) gmail.com
Szanuj te adresy - jak masz problem to pisz na forum, nie musisz koniecznie wysyłać mi mejla.
Obecnie można mnie spotkać na portalu openrouter.info pod nickiem obsy (a także na paru innych portalach powiązanych tematycznie) - w szczególności obecny jestem na forum tej strony.
Jeżeli chcesz przekazać darowiznę - odpowiednią ikonę masz w stopce strony. Jeżeli nie posiadasz konta PayPal - skontaktuj się ze mną, podam normalny numer rachunku bankowego do przelewu.
Moja historia
- '95 - '96: pierwsza praca, pierwsze połączenia do internetu przez tpsa, pierwszy ruter postawiony docelowo na RedHat 3.0.3 z modemem adsl z zawrotną prędkością 9600 (czasami łączył się na 14400). Pamiętam że trzeba było przekompilować jądro, bo nie było wparcia dla ppp; trwało to jakieś 20 minut na maszynie klasy 486 DX133, kompilację robił pan z TPSA przez make oldconfig.
- W tym samym czasie lub wcześniej na starym laptopie (taki walizkowy, ciężki), 386 został zainstalowany Slackware 2.1 (później 2.2) dorwany z jakiegoś niemieckiego wydania chipa. Jądro 1.2.3; fascynujące wtedy było to, że jest program cal (kalendarz) i system sobie radzi po skasowaniu /proc i ponownym restarcie.
- W tym samym czasie dorwałem jakieś czasopismo (PCKurier?), gdzie na okładce Clicko (?) reklamowało XWindow jako świetne GUI dla uniksa. Ciąg cyferek na obrazku i tajemnicze polecenia - i że to jest przyjazne dla użytkownika. Czarna magia.
- Wypieki na twarzy podczas czytania pierwszego polskiego (!) czasopisma linuksowego - Linux+. Super, ciekawe artykuły, RedHat 4.0 (został zainstalowany ze wszystkim żeby zależności nie brakowało przy kompilacjach).
- Następny numer Linux+, tym razem Debian 1.2. W przeciwieństwie do RedHata jakiś dziwny był, niby linux a nie ma rpmów. Dziwne jakieś.
- Kolejna praca, ruter i administracja nim dla małej sieci lokalnej na Redhacie 4.2 (super wersja była). Modem wdzwaniany do tpsa 14400, później 28800 jak poprzedni odszedł z powodu burzy. Proxy, cache, mała maszynka walająca się pod nogami na biurku. Własna pierwsza kompilacja jądra (działała!). Długotrwała i męcząca kompilacja KDE (gdzieś w okolicach wersji 0.99.x). Do kitu to kde było. Następnie kompilacja GNOME. Jakie to brzydkie było.
- Instalacja linuksa na komputerze domowym. RedHat, PLD, początki Mandrake, Suse (który wytrzymał całe dwa dni, tak zwalonych paczek rpmów w życiu nie widziałem. Od PLD mogli się uczyć).
- Łączenie się do internetu modemem (pamiętne 5s tpsa i problemy z połączeniem). Największy rachunek - 180pln.
- Gdzieś na początku 2000r wywaliłem wszystkie systemy z dysku (Windowsa też) i został zainstalowany Debian Slink 2.1. Po kliku miesiącach aktualizacja do 2.2. Czasami pojawiał się drugi system do testów ale zwykle nie dorastał do pięt debianowi i wylatywał z dysku. Gdzieś obok na notebooku żył jeszcze Windows, ale coraz rzadziej uruchamiany.
- Nie pamiętam już kiedy potrzebowałem jakiś nowych pakietów. Więc upgrade do unstable i tak zostało. Mój debian przeżył już 4 dyski twarde (z powodu upgrade sprzętu), codziennie aktualizowany z unstable i wywodzi się od slinka 2.1. Nigdy nie był instalowany od początku, zawsze to były upgrade.
- Czasami ściągam jakieś LiveCD żeby zobaczyć jak dany system wygląda. Ubuntu wydaje się ciekawe, ale...
- Ubuntu zawitało na netbooku. Oczywiście nie przeżyło próby czasu i musiałem je zrobić po swojemu; po wielokrotnych modyfikacjach i wywaleniu sterty pakietów da się nawet tego używać. Zobaczymy co dalej.
- Na nowym laptopie zagościł na dobre LinuxMint, jako naturalne następstwo Ubuntu.
Polityka Prywatności
Witryna zastrzega sobie prawo do wprowadzania zmian w niniejszej Polityce Prywatności. Polityka Prywatności obowiązuje wszystkie osoby odwiedzające nasz serwis.Dane osobowe
W trakcie korzystania z witryny możesz być poproszony o podanie niektórych danych osobowych (np. podczas rejestracji na forum portalu). Witryna eko.one.pl nie udostępnia tych danych osobom/firmom trzecim.
Ciasteczka (cookies)
Ciasteczka (pliki "cookies") stanowią małe pliki tekstowe, które przechowywane są w urządzeniu Użytkownika i identyfikują w sposób potrzebny do uproszczenia i przyspieszenia działania serwisu (np. poprzez zapamiętanie loginów w celu przyśpieszenia logowania). Ciasteczka są nieszkodliwe dla użytkownika, nie mają wpływu na jego dane. Każdy użytkownik może wyłączyć cookies w przeglądarce.
AdTaily.pl
Witryna korzysta z usług sieci reklamowej Adtaily.pl, która przechowuje pliki cookies. Zawierają one informacje pozwalające dostosować pojawiające się reklamy do wymagań użytkowników. Podobnie jak ciasteczka "systemowe", może to zostać wyłączone w przeglądarce internetowej.
Wyłączenie odpowiedzialności
Witryna eko.one.pl nie bierze odpowiedzialności za komentrze osób i firm udzielających na na naszym portalu.